Godzina z: Audi Q7

Audi Q7 zdecydowanie spodobało się klientom w 2005 roku kiedy miało swoją premierę, jednak sam projekt jest z 2003r. i wywodzi się z konceptu Audi Pikes Peake quattro Concept. Trzeba przyznać że do dziś pomimo upływu lat wygląda całkiem atrakcyjnie.

Konfiguracja samochodu jest bardzo ważnym czynnikiem wpływającym na odbiór, powtarzałem to powtarzam i powtarzał będę. Samochód który w podstawowej wersji może nie porywać po odpowiednim spersonalizowaniu okazać może się całkiem inny. Tak było w przypadku tego Q7, o ile większość Q7-ek na ulicach nie porywa zbyt swoimi konfiguracjami to ten egzemplarz wywarł na mnie mega pozytywne wrażenie.
Skonfigurowany w istnie gangsterskim stylu czyli czerń z czernią oraz czarnymi dodatkami i nutą szarości. Jak dla mnie został idealnie skonfigurowany, uroku całości dodatkowo dodawały ciemne 21-calowe felgi i zewnętrzny pakiet S line. Pod maską 4.2TDI, jak dla mnie dobry wybór z morzem momentu obrotowego.

Wewnątrz szczerze mówiąc spodziewałem się nieco gorszego wykonania, ale pozytywnie się rozczarowałem. Sam wygląd wnętrza niestety postarzał się szybciej niż karoseria i znacząco odbiega od obecnych wnętrz takich modeli jak A6 [C7], czy A8 [D4].
Wewnątrz przy konfiguracji również zaznaczono kilka ciekawych opcji takich jak szklany dach który obowiązkowo zamówiłbym gdybym konfigurował obojętnie jaki model, karbonowe wykończenia dobrze komponują się z czarnym wnętrzem, za doznania słuchowe dbał system audio BOSE.
Detal który bardzo przypadł mi do gustu to pokrętło systemu MMI stawiające znacznie mniejszy opór niż te stosowane w nowszych modelach, o wiele przyjemniej się je obsługuje.

Podczas tego szybkiego zapoznania z Q7 we wnętrzu znalazłem dwie rzeczy które zaliczyć można jako minus to stacyjka która nie wygląda atrakcyjnie a plastik z którego jest wykonana po prostu jest tandetny, można było zrobić to inaczej. Na dodatek samochód i tak uruchamiany jest przyciskiem. Druga rzecz to gniazdo zapalniczki umiejscowione po prawej stronie drążka zmiany biegów, można by zainstalować je w popielniczce a nie na widoku.

Podsumowując w końcu przekonałem się do Q7 i zrozumiałem co tyle osób w nim takiego widz, co więcej spodobało mi się na tyle bardzo że ląduje w okolicy szczytu listy moich ulubionych modeli.
Tylko ta cena tego egzemplarza... około pół miliona... ma ktoś pożyczyć... ?



Galeria zdjęć dostępna w Full HD - Audi Q7 4.2TDI


Podziękowania dla Audi Centrum Wrocław za udostępnienie samochodu.