Godzina z: Audi A8 FL [D4]

Ten wpis mógłby nosić tytuł "Cała wieczność z Audi A8..." ale jest jeden problem. Mianowicie nie posiadam jeszcze A8. Choć i tak to było więcej niż tytułowa "Godzina...".
Z racji tego że jest to samochód który niemal wielbię do tego co przeczytasz poniżej odnieś się rozsądnie gdyż może to być totalnie nieobiektywne.

Z nudnych danych technicznych przytoczę dwie liczby: 5135mm/5265mm, dziś "niestety" tekst dotyczy tej pierwszej. A8 to 5135mm luksusu/ideału/nowych technologii/stylu/............ (miejsce na Twoje określenia).
Przy niedawnym liftingu zmieniło się kilka rzeczy, standardowo przemodelowano zderzaki, pojawiło się dodatkowe przetłoczenie na masce i wstawiono nowe lampy przednie i tylne.
Zatrzymajmy się na chwilę przy nich, z przodu po raz pierwszy pojawiły się nieoślepiające LED'owe reflektory Audi Matrix (opcja za 4 470zł) jednak na rynku polskim otrzymamy standardowo w każdej wersji zwykłe reflektory LED które w wyglądzie nie różnią się niczym od Audi Matrix [na innych rynkach do wersji V6 seryjnie montowane są paskudne w wyglądzie ksenony].
Z tyłu również zmieniła się stylistyka lamp, nowe są bardziej płaskie i przypominają te z poliftingowego Audi R8. Tylne światła połączone są u dołu chromowaną listwą do której na zdjęciach prasowych nie byłem przekonany, jednak na żywo nie wygląda to źle.
Po liftingu przy każdej wersji silnikowej występują teraz końcówki wydechu w kształcie trapezu znane z wersji W12.

Wewnątrz nie zmieniło się nic poza dostępnością nowych skór i rodzajów drewna do wykończenia. W końcu po co zmieniać idealne ?
Konfiguracja wnętrza była dosyć często spotykana [Audi design selection brąz Balao - 81 980zł + kilka innych dobroci] ale to brązowe wnętrze zrobiło na mnie piorunujące wrażenie, idealnie komponowało się z białymi szwami i nawet zwykłe aluminiowe wykończenie na desce rozdzielczej nie raziło w oczy.
Wewnątrz było chyba wszystko co potrzebne, 4-strefowa klimatyzacja, podgrzewane i wentylowane fotele czy choćby mój ulubiony szklany dach [tu w formie szyberdachu, ale można zamówić większy].
Konfiguracja była niemal idealna. Czego brakowało ? Chyba tylko dwóch rzeczy. Foteli z funkcją masażu i jak dla mnie mogłaby to być wersja L, pomimo że pewnie ani razu nie jechałbym z tyłu ale jednak zawsze to jeszcze więcej miejsca dla pasażerów drugiego rzędu [nie żeby było go za mało w podstawowej wersji].

Przy A8 fl w końcu miałem okazję posłuchać systemu Bang&Olufsen który w A8 jest o wiele bardziej rozbudowany niż w A3 czy SQ5. 19 głośników o łącznej mocy 1400W którymi się rozczarowałem, B&O w A8 jak dla mnie gra aż za czysto i brakuje mu basów znanych z BOSE. Może dobrałem złe utwory, może trzeba było coś jeszcze zmienić w ustawieniach, a może po prostu słucham muzyki nie przystosowanej do tego systemu ale wybieram niemal 6x tańsze BOSE.

W opisywanym egzemplarzu pod maską znalazłem 4.2TDI, silnik o gigantycznym momencie obrotowym 850Nm.
Miałem okazję do posłuchać i o ile we wnętrzu możemy zapomnieć o nim to z zewnątrz daje o sobie znać charakterystycznym klekotem, ale po tym jak ktoś raz usłyszy jednostkę 3.0BiTDI wszystkie inne diesle brzmią okropnie.
Jeśli miałbym wybierać silnik to chyba musiałbym rzucać monetą stojąc przed wyborem 4.0TFSI czy 4.2TDI, oczywiście jeszcze lepszym wyborem jest W12, ale to inna bajka.

Podsumowując, czy A8 ma w ogóle jakieś wady ? Nie. No może tylko jak zawsze cena, ale kto na to patrzy, za opisywany egzemplarz cena to okolice kwoty 700 000zł.


Galeria zdjęć dostępna w Full HD - Audi A8 4.2TDI FL


Podziękowania dla Audi Centrum Wrocław za udostępnienie samochodu.