Od dziś mów mi Panie Redaktorze #1

Dziś stronę w internecie założyć można w kilka minut, dodając do tego kilka/kilkanaście godzin poświęconych na jej wygląd otrzymujemy swoje własne miejsce w internecie dzięki któremu przy odrobinie szczęścia możemy zacząć zarabiać czy zostać rozpoznawalni.
W ostatnich miesiącach zauważyłem wielki wzrost portali motoryzacyjnych na których przeczytać można testy samochodów to właśnie jeden z nich po przeczytaniu testu zmusił mnie do opisania tego co wyczytać można na takich stronach.

Mowa o teście Audi A3 Sedan na portalu CarTests.pl [Tutaj wyjaśnię gdyby ktoś miał wątpliwości dlaczego piszę Sedan. Oficjalna nazwa na polskim rynku to Limousine, ale nazwa Sedan również oficjalnie występuje więc właśnie nią się posługuje].
Trzeba przyznać że mają chwytliwy i atrakcyjny adres, a po wejściu na stronę otrzymujemy w miarę czytelny ale niezbyt atrakcyjny przekaz przez połączenie szarości z niebieskim mi osobiście kojarzy się to z prostym projektem strony z lat 90. Od razu po załadowaniu się zawartości przed oczami ukazuje się odnośnik do wspomnianego testu A-trójki, no to z racji zainteresowania marką odruchowo czytam. I czego się dowiedziałem ? Masy błędów które przekazywane są nieświadomemu czytelnikowi który w najgorszym przypadku może przekazać je dalej.
Rozumiem że każdy kiedyś zaczyna i może się pomylić, ale w tym przypadku mam wrażenie że autor nie przyłożył się wcale do tego aby stworzyć coś porządnego co pozwoli dowiedzieć się czegoś osobie zainteresowanej kupnem. W tym przypadku mam wrażenie że autorowi zależało tylko na wyciągnięciu samochodu od Audi Polska, pojeżdżeniu sobie nim i napisaniu czegoś tylko z powodu obowiązku tego że przy pobieraniu samochodu testowego należy zdać jakąś relację w formie pisemnej/wideo itp.


Przeanalizujmy więc ten "test". Poniżej przytoczę fragmenty które są totalnymi bzdurami:

"Pomimo, że samochód jest z nami już od 18 lat, nieustannie jest odświeżany...

...Cabrio czyli niedawno odświeżony kabriolet.."
Po pierwsze otrzymujemy informację o tym że jest nieustannie odświeżany, moim zdaniem nieustannie odświeżany jest na przykład Nissan GT-R gdzie co roku otrzymujemy ulepszoną wersję. Przy A3 nie otrzymaliśmy liftingu który jest odświeżeniem, a nową generację totalnie różniącą się od poprzedniej.
Po drugie. Cabrio Cabriolet.


"My skupimy się tylko na tyle auta, bo w sumie tylko to się zmieniło względem innych wersji. Z przodu, od niedawno testowanego Sportbacka, różni się jedynie atrapą grilla, lecz to z powodu gorszego wyposażenia i braku masywnego, wielofunkcyjnego radaru."
Po przeczytaniu tego nie jestem pewien czy przypadkiem autor nie jest przypadkiem osobą niewidomą lub niedowidzącą.
Z przodu wersja trzydrzwiowa jak i Sportback różnią się od wersji Sedan. Ma to miejsce zarówno bez jak i z pakietem S line.


Rozpisywanie się na temat przytaczania osób które nie każdy musi kojarzyć to również niezbyt dobry pomysł [w tekście Jerzy Janowicz | Dopiero po straceniu kilku sekund w google dowiedziałem się kto to jest i co najważniejsze jakiego jest wzrostu].


Kolejne wprowadzenie w błąd znajdziemy przy dostępnych wersjach silnikowych:
"Audi A3 oferowane jest z szeroką gamą silnikową, więc jest w czym wybierać. Jednostki benzynowe to różne rodzaje znanego i bardzo dobrego TFSI. Zaczynają się od 1.2-litrowego o mocy 105 KM... 
Dla tych ekonomicznych są różne wariacje z silnikiem 1.4 TFSI - g-tron, który wykorzystuje gaz ziemny oraz e-tron, czyli hybryda z 101 konnym silnikiem elektrycznym."
Wszystkie wymienione powyżej jednostki nie występują w wersji Sedan ale autor chyba nie przygotował się wystarczająco aby to wiedzieć. Dla przypomnienia paleta silników w Audi A3 Sedan:


Jeszcze jedna błędna informacja przy cenach:
"Za A3 Limousine, niemiecki producent życzy sobie minimalnie 109 500 zł"


A teraz moim zdaniem gwóźdź programu, choć bardziej pasuje w tym przypadku gwóźdź do trumny:
"Dla najbardziej wymagających, w ofercie niemieckiego koncernu, jest już S3 napędzana 2.5-litrowym silnikiem benzynowym TFSI o mocy 300 koni mechanicznych."
 



Nie jest to jednostkowy przypadek, kojarzę więcej testów które po zagłębieniu się w nie przekazują czytelnikom czyli potencjalnym klientom stek bzdur a nie o to tu chyba chodzi. Już niedługo wraz z Mariuszem z Audi-Blog.eu przedstawimy Wam więcej takich "perełek" pisanych przez ludzi którzy czasami totalnie nie wiedzą o czym piszą i moim zdaniem nie powinni dostawać więcej samochodów do testów i wprowadzać ludzi w błąd.



W razie gdyby w teście nastąpiły poprawki [na co liczę bo obecnie bardziej przypomina mi to opowieść science fiction niż rzetelny test] pod tym linkiem dostępna wersja z chwili w której powstawał ten tekst - http://bit.ly/1bpPxV3