Auto Blog-Pomóc drogowa Nowości samochodowe Jak Jeździć Żeby Samochód Nie Zgasł?

Jak Jeździć Żeby Samochód Nie Zgasł?

0 Comments

Jak Jeździć Żeby Samochód Nie Zgasł
Ruszanie z miejsca – jak zrobić to prawidłowo? – Ruszanie odbywa się poprzez lekkie odpuszczanie sprzęgła z jednoczesnym delikatnym dodawaniem gazu. Na wskaźniku obrotów powinno pojawić się nie więcej niż 2500 obrotów – które uzyskujemy poprzez dodanie gazu – aby silnik nie zgasł, a samochód delikatnie zaczął poruszać się w przód.

  1. Taka ilość obrotów nie spowoduje również poślizgu, czy raptownego zrywu – który może mieć miejsce, gdy damy zbyt dużo gazu i zbyt szybko puścimy sprzęgło.
  2. Ażde auto działa trochę inaczej.
  3. Przesiadając się na inne zobaczymy, że będzie ono wykazywać się nieco inną czułością sprzęgła niż poprzednie.
  4. Aby poprawnie ruszyć z miejsca, należy delikatnie puszczać sprzęgło, starają się wyczuć moment, kiedy sprzęgło zaczyna brać.

Kiedy odnajdziemy ten moment, delikatnie przytrzymajmy sprzęgło przez około 1 sekundę. Jak rozpoznać, kiedy auto zaczyna brać? Obroty silnika zaczynają spadać, a auto delikatnie drży i odczuwamy lekki ruch do przodu. Po nabraniu prędkości przez auto możemy całkowicie odpuścić sprzęgło.

Jak ruszyć pod górkę na egzaminie?

ruszanie pod górę 8 maja 18 11:55 Ruszanie pod górkę to jeden z najpopularniejszych błędów podczas egzaminu na prawo jazdy. Podpowiadamy jak to zrobić aby nie dać szans egzaminatorowi. Foto: auto świat / Auto Świat 1 Jedną z głównych przyczyn negatywnych wyników egzaminu na prawo jazdy oraz wielu stłuczek, jest nieumiejętność ruszania pod górę. Dlatego, aby móc bezpiecznie i bezstresowo ruszać pod górkę, nie obawiając się o stłuczkę i dźwięk klaksonu za nami, warto nauczyć się kilku naprawdę nieskomplikowanych czynności.

Najważniejsze jest zapamiętanie odpowiedniej kolejności operowania dźwignią hamulca ręcznego, pedałem gazu i sprzęgłem. Gdy już je opanujemy, pozostaje tylko nabranie odrobiny wprawy. Ruszanie na płaskim i pod górę mają wspólne cechy. Gdy stoimy na wzniesieniu z zaciągniętym mocno hamulcem postojowym (zwanym popularnie “ręcznym”), to chcąc ruszyć z miejsca, musimy najpierw wcisnąć do końca sprzęgło i wrzucić pierwszy bieg.

Następnie należy mocno pociągnąć dźwignię do góry, co umożliwi zwolnienie blokady poprzez wciśnięcie przycisku na jego “rączce”. Pamiętajmy, by po wciśnięciu go, nadal ciągnąć dźwignię do góry i nie zwalniać jej jeszcze – inaczej auto zacznie się staczać.

Najważniejszy moment ruszania pod górę. Mamy wrzucony pierwszy bieg, trzymamy zaciągnięty, ale odblokowany “ręczny”, dodajemy gazu i powoli zaczynamy zwalniać pedał sprzęgła, tak jak przy normalnym ruszaniu na płaskiej drodze. Gdy silnik zostanie już obciążony i auto lekko “przysiądzie”, ostrożnie i powoli zwalniamy hamulec postojowy.

Jeżeli wszystko zrobiliśmy, jak należy, auto powinno powoli ruszyć do przodu. Używanie hamulca postojowego zamiast zasadniczego (“nożnego”) jest też praktyczne podczas postoju na światłach, nawet na płaskiej drodze. Manewr ruszania na ręcznym hamulcu warto sobie przećwiczyć.

Oto prawidłowa kolejność manewru: 1. Stoimy na wzniesieniu. Ręczny hamulec jest zaciągnięty, nie wciskamy ani sprzęgła, ani gazu. Dźwignia zmiany biegów znajduje się w położeniu neutralnym.2. Nie dotykając hamulca ręcznego, wciskamy dokładnie (czyli do końca) pedał sprzęgła i wrzucamy pierwszy bieg. Pośpiech nic tu nie da – trzeba pilnować kolejności.3.

Mając włączoną “jedynkę” i wciśnięte sprzęgło, pociągamy dźwignię hamulca ręcznego. Jeżeli tego nie zrobimy, zwolnienie jego blokady może okazać się trudne.4. Nie zmieniając położenia sprzęgła, wciskamy mocno przycisk na dźwigni hamulca ręcznego, ale dalej ciągniemy dźwignię do góry.

W ten sposób zwolniliśmy blokadę.5. Następnie dodajemy gazu i powoli puszczamy sprzęgło, tak jak podczas ostrożnego ruszania na płaskiej drodze.6. Gdy silnik zacznie już pracować pod obciążeniem, zwalniamy hamulec ręczny i dalej puszczamy sprzęgło.7. Gdy puścimy sprzęgło, mamy pewność, że auto się nie stoczy do tyłu.

Możemy dodać gazu i kontynuować jazdę. : ruszanie pod górę

Jak ruszać samochodem na egzaminie?

Ruszanie z miejsca – jak zrobić to prawidłowo? – Ruszanie odbywa się poprzez lekkie odpuszczanie sprzęgła z jednoczesnym delikatnym dodawaniem gazu. Na wskaźniku obrotów powinno pojawić się nie więcej niż 2500 obrotów – które uzyskujemy poprzez dodanie gazu – aby silnik nie zgasł, a samochód delikatnie zaczął poruszać się w przód.

  1. Taka ilość obrotów nie spowoduje również poślizgu, czy raptownego zrywu – który może mieć miejsce, gdy damy zbyt dużo gazu i zbyt szybko puścimy sprzęgło.
  2. Ażde auto działa trochę inaczej.
  3. Przesiadając się na inne zobaczymy, że będzie ono wykazywać się nieco inną czułością sprzęgła niż poprzednie.
  4. Aby poprawnie ruszyć z miejsca, należy delikatnie puszczać sprzęgło, starają się wyczuć moment, kiedy sprzęgło zaczyna brać.

Kiedy odnajdziemy ten moment, delikatnie przytrzymajmy sprzęgło przez około 1 sekundę. Jak rozpoznać, kiedy auto zaczyna brać? Obroty silnika zaczynają spadać, a auto delikatnie drży i odczuwamy lekki ruch do przodu. Po nabraniu prędkości przez auto możemy całkowicie odpuścić sprzęgło.

Jak szybko puszczać sprzęgło przy zmianie biegów?

Nie puszczać sprzęgła zbyt wolno – podobnie jak gwałtowne ruszanie, również zbyt wolne puszczanie pedału sprzęgła nie jest wskazane. Podczas ruszania, wraz z delikatnym dodawaniem gazu, należy powoli, stopniowo puszczać pedał sprzęgła, aby pojazd ruszył płynnie.

Ile razy może zgasnąć samochód na egzaminie?

Ile razy samochód może zgasnąć podczas egzaminu ? W tym miejscu zamieszczamy posty związane z egzaminami przez » sobota 23 maja 2009, 10:47 Szukałam takiego tematu i nie znalazłam 🙁 Są jedynie tematy w poradach technicznych, że samochód gaśnie. Ile razy samochód podczase egzaminu może zgasnąć kursantowi ? Nie chodzi mi o jazdę po łuku i ruszanie na wzniesieniu, ale o jazdę po mieści.

Niby mówi się, że 2 razy, ale szukałam konkretnych przepisów i nie znalazłam 😕 Znalazłam jedynie to: Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z 2005 roku regulujące szkolenia, w tym egzamin praktyczny w Załączniku nr 5 w § 12.1., wyraźnie stanowi, iż osoba egzaminowana uzyskuje negatywny wynik egzaminu praktycznego, jeżeli dwukrotnie nieprawidłowo wykonała to samo zadanie egzaminacyjne.

Jak wiadomo – płynne ruszenie jest jednym z zadań egzaminacyjnych, więc czy zgaśniecie samochodu można pod to podpiąć ? Byłabym wdzięczna za odpowiedź, jak to dokładnie wygląda, bo wiem, że w praktyce to różnie bywa, a zależy mi na teorii 😉 Dziękuję i pozdrawiam.

  • Posty: 91 Dołączył(a): wtorek 28 kwietnia 2009, 22:33 przez » sobota 23 maja 2009, 11:10 W żadnym miejscu rozporządzenia nie jest określone ile razy pojazd może “zgasnąć” w trakcie egzaminu praktycznego w ruchu miejskim.
  • Gaśniecie pojazdu nie może być również podstawą negatywnego wyniku egzaminu z uwagi na “dwukrotnie nieprawidłowe wykonanie zadania”, gdyż nie jest to przecież zadanie egzaminacyjne.

Jeżeli pojazd zgaśnie 2 lub 3 razy można to przeboleć i złożyć na karb niedoświadczenia kandydata i nieprzyzwyczajenia do pojazdu, jednak w przypadku kilku takich “numerów” ma zastosowanie par.12 ust.3 pkt.6 Instrukcji egzaminowania. Chodzi o negatywna ocenę sposobu używania mechanizmów sterowania pojazdem.

Poza tym, osoba której co chwile gaśnie pojazd np. na skrzyżowaniu powoduje utrudnienie ruchu (a więc sytuacje w której inni uczestnicy muszą wykonywać dodatkowe manewry) a tym samym jej zachowanie świadczy o możliwości stworzenia zagrożenia dla bezpieczeństwa ruchu drogowego – par.30 ust 4 pkt.2 Rozporządzenia.

Posty: 490 Dołączył(a): piątek 02 marca 2007, 10:38 przez » sobota 23 maja 2009, 13:19 Jeżeli silnik zgaśnie więcej niż dwa razy, to zależy od egzaminatora czy na to przymknie oko. Jednak zgadzam się z opinią mojego przedmówcy – jeżeli gaśnie ci na skrzyżowaniach, stwarzasz pewnego rodzaju utrudnienie ruchu.

  • Ja również miałem problemy z płynnym ruszaniem, ale poprostu dodawałem więcej gazu (nawet kilka razy silnik nieźle zawył 😀 ), ale dzięki temu ani raz mi nie zgasł 😉 08.04.2009 – zdana teoria 😉 23.04.2009 – plac manewrowy 🙂 miasto 🙁 22.05.2009 – kolejne podejście.
  • UDANE!!! 😀 29.05.2009 Przyjęto wniosek – trwa postępowanie administracyjne.02.06.2009 Prawo Jazdy do odbioru w Urzędzie.

Posty: 28 Dołączył(a): piątek 10 kwietnia 2009, 11:48 Lokalizacja: Warszawa przez » sobota 23 maja 2009, 15:42 Oczywiście, że “gaśnięcie silnika” to nie zadanie egzaminacyjne ;). Ale wydaje mi się, że “niezgaszenie silnika” jest warunkiem wykonania większości zadań egzaminacyjnych.

  • Więc, jeśli np.
  • Silnik zgasłby dwukrotnie podczas ruszania ze świateł, to mamy dwukrotny błąd związany z ruszaniem – bo się nie udało.
  • Tak sobie myślę ;).
  • Posty: 33 Dołączył(a): sobota 28 marca 2009, 13:46 przez » sobota 23 maja 2009, 20:41 Ja zdawałem 6 stycznia tego roku i powiem Wam, że mi zgasł z 4, albo nawet 5 razy, a mimo to zdałem.

Egzaminator był bardzo miły, choć całą drogę praktycznie milczał. Dodał na końcu, że w tym samochodzie dużo osobom gaśnie samochód, oraz dodatkowym czynnikiem, przy którym mógł gasnąć była niska temperatura -15. Ale szybka reakcja spowodowała, że egzamin nie został przerwany.

Więc nie ma chyba reguły od ilości gaśnięcia. Jest pewnie od egzaminatora, i od egzaminowanego, jak reaguje na gaśnięcie auta. Pozdrawiam 06.01.2009-Egzamin zdany 20.01.2009-Odbiór prawka.:) Posty: 38 Dołączył(a): piątek 25 stycznia 2008, 18:38 Lokalizacja: Radom przez » sobota 23 maja 2009, 21:04 Ja zdawałam 5 grudnia 2008 i również na egzaminie zgasł mi chyba ze 3 razy, kilka razy prawie zgasł i egzaminator wogóle się do tego nie przyczepił.

Dodam też, że faktycznie było to w takich sytuacjach że nie stwarzało to jakiegoś niebezpieczeństwa ani większych utrudnień. No i mimo to miałam zaliczony egz. Swoją drogą też się zastanawiałam nad tym problemem i nic konkretnego nie znalazłam 🙂 5.12.2008- teoria + praktyka – zdane za pierwszym razem 🙂 Posty: 9 Dołączył(a): niedziela 07 grudnia 2008, 10:32 Lokalizacja: toruń przez » sobota 23 maja 2009, 22:11 mnie tam sie wydaje, ze to mozna podciagnac zarowno pod “dynamike jazdy” jak i pod “sposob uzywania.” Pa3ac na to, jak zdawali moi znajomi – ten kto umial jezdzic, no ale zgaslo mu auto – nawet po 5 razy – zdawali.

  • Ci co nie umieli to nawet jak im zgasl tam 2 czy 3 razy oblewali.
  • Widocznie egzaminator widzial, ze taka osoba nie nadaje sie do puszczenia samopas na droge, a ze nie mial na czym oblac – no to sobie pod to gasniecie fury podciagal.
  • I nie ma tu zadnej zlosliwosci egzaminatora – jest cala masa farciarzy, ktorzy zdaja, mimo, ze sie do tego nie nadaja, no ale egzaminator nie mial podstaw do uznania wyniku negatywnego.

To jest blok tekstu, który może być dodawany do Twoich postów. Ma limit 255 znaków Posty: 2422 Dołączył(a): poniedziałek 21 kwietnia 2008, 20:36 Lokalizacja: Lublin przez » niedziela 24 maja 2009, 12:11 może gasnąć milion razy o ile nie spowodujesz utrudnienia / zagrożenia w ruchu drogowym,

  1. Ale wiadomo jak komuś notorycznie na każdym skrzyżowaniu gaśnie to egzaminatorzy raczej przychylnie na niego nie patrzą “Spadochroniarstwo uczy nas być silnym, a tylko takich potrzebuje nasza ojczyzna”Gen.
  2. Stanisław F.
  3. Sosabowski Posty: 148 Dołączył(a): czwartek 19 lutego 2009, 11:42 Lokalizacja: Żory przez » niedziela 24 maja 2009, 14:08 może gasnąć milion razy o ile nie spowodujesz utrudnienia / zagrożenia w ruchu drogowym,

no nie sadze. To jest blok tekstu, który może być dodawany do Twoich postów. Ma limit 255 znaków Posty: 2422 Dołączył(a): poniedziałek 21 kwietnia 2008, 20:36 Lokalizacja: Lublin przez » niedziela 24 maja 2009, 17:46 wilkuzzz napisał(a): może gasnąć milion razy o ile nie spowodujesz utrudnienia / zagrożenia w ruchu drogowym,

Bzdura. Jeśli komuś notorycznie gaśnie silnik to wynika z braku umiejętności ” posługiwania się urządzeniami sterowania pojazdem podczas jazdy i parkowania “. Czyli mamy jeden z punktów charakterystyki absolwenta kursu który nie został spełniony = wynik negatywny. Posty: 1320 Dołączył(a): poniedziałek 20 listopada 2006, 07:34 przez » poniedziałek 25 maja 2009, 18:23 ja zapytalam jednego egzaminatora przed egzaminem ile razy moze mi zgasnac silnik,a on na to,,a ile by pani chciala?wydaje mi sie ze to zalezy od samego egzaminatora.Mojej znajomej zgasl 6 razy ale egzaminator powiedzial ze i tak pani dobrze jezdzi i zdala.29 listopad 2008-mój szczęśliwy dzień:) UWAGA-BLONDYNKA ZA KIEROWNICĄ:) Posty: 318 Dołączył(a): piątek 26 września 2008, 21:44 Lokalizacja: CHEŁM przez » poniedziałek 25 maja 2009, 21:14 Mi zgasł 2 razy podczas egzaminu przy dwóch różnych momentach.

Mimo tego zdałem. Posty: 6 Dołączył(a): czwartek 29 stycznia 2009, 18:43 przez » poniedziałek 25 maja 2009, 22:14 Mi zgasł raz na jednym z skrzyżowań i też zdałem, więc patrząc na wszystkie tego typu przypadki reguły nie ma. Egzaminator też głupi nie jest i widzi, czy to gaśnięcie to efekt nieumiejętności posługiwania się pojazdem czy po prostu pech.

  1. Najlepszym się zdarza taka wpadka i nie jest to nic strasznego.
  2. Grunt to się nie przejmować ani nie stresować, szybko zapalić i jechać dalej.
  3. Jestem leniwy, ale się staram.
  4. Posty: 22 Dołączył(a): środa 06 maja 2009, 20:00 Lokalizacja: Gorlice przez » poniedziałek 25 maja 2009, 23:02 Grunt, żeby Ci nie zgasł więcej niż 2 razy w tym samym miejscu.

Tak przynajmniej mówi się w moim mieście. A ile razy zgaśnie Ci w ciągu całego egzaminu to nie ma większego znaczenia. Posty: 950 Dołączył(a): piątek 12 października 2007, 22:29 Lokalizacja: z domu przez » wtorek 26 maja 2009, 10:35 Dziękuję za odpowiedzi.

Kiedy zacząć kręcić na łuku?

Porady » Egzamin. Jazda po łuku. – Egzamin praktyczny na prawo jazdy w Krakowie. Jazda do przodu i tyłu po łuku na placu manewrowym. Praktyczna część kursu przygotowującego przyszłych kierowców do egzaminu na prawo jazdy obejmuje ustawowe 30 godzin za kierownicą samochodu szkoleniowego. Pomimo to, iż jazda po łuku jest elementem szkolenia na który średnio poświęca się w czasie kursu prawa jazdy około 3-4 godzin, to statystycznie prawie ponad 70 % oblanych kursantów na placach manewrowych właśnie ma problemy z zaliczeniem tego etapu.

  • Najczęściej nie potrafimy sobie poradzić z cofaniem po łuku lub utrzymaniem w lini prostej samochodu, który właśnie wyszedł z łuku i właściwie wydaje się że już wszystko powinno być dobrze, to jednak nie dojeżdżamy do końcowej koperty.
  • Jakie najszczęściej popełniamy błędy na egzaminie w Krakowie i czy rzeczywiście wiemy jak powinno się prawidłowo to zadanie wykonać? Wszyscy uczący się jazdy po łuku powinni zapamiętać sobie pewne reguły postępowania od samego początku nauki, aby już w czasie egzaminu państwowego na prawo jazdy nie popełniać takich błędów, które skutkowałyby od razu niepowodzeniem.Po pierwsze – jazda po łuku musi odbywać się z minimalną prędkością.
You might be interested:  Jak Zapłacić Akcyzę Za Samochód Z Niemiec?

Osiągamy to jadąc samochodem do przodu na pierwszym biegu (i do tyłu na biegu wstecznym) bez dodawania gazu, przy nieznacznie popuszczonym sprzęgle. Po drugie – jazda powinna odbywać się jednostajnie. To znaczy bez chwilowego przyspieszania i bez hamowania hamulcem w czasie jazdy.

  • Instruktor powinien nauczyć zwalniać prędkość pojazdu za pomocą wciśnięcia sprzęgła w momencie kiedy widać że pojazd nadmiernie zaczyna przyspieszać.
  • Musi nauczyć się pracować sprzęgłem nieco pulsacyjnie celem spowalniania lub też przyspieszania.
  • Tu bardzo przydaje się ćwiczenie zwane “kołyską na sprzęgle” które można wykonać w warunkach nauki ruszania na wzniesieniu.

Polega to ruszaniu z miejsca bez użycia dźwigni gazu i sterowania wyłącznie sprzęgłem. Po trzecie – kąt skrętu kierownicy winien być dostosowany do profilu zakrętu. Bardzi często w panice i stresie zbyt szybko dokręcamy kierownicę chcąc spowodować żeby auto szybciej skręciło.

Niestety na nic się nie zda taki zabieg. Musimy pamiętać, że ruchy rąk na kierownicy nie powinny być gwałtowne. Jadąc powoli skręcamy tylko na tyle żeby samochód mieścił się w środku pasa, ale też musimy rozpocząć ten skręt nieco wcześniej niejako wyprzedzając to to zaraz się stanie, szczególnie jadąc tyłem po łuku.

Po czwarte – jazda po łuku powinna odbywać się najlepiej środkiem wyznaczonego pasa ruchu, aby zabezpieczyć się przed zbytnim zbliżeniem się do linii ciągłej z jednej lub drugiej strony łuku. Tu pomagają nam lustreka zewnętrzne, które należy kontrolować oraz dobra pozycja umożliwiająca obserwację przez tylną szybę.

  1. Oczywiście o ile było to prostsze wykonując manewr Toyotą Yaris z dużą szybą tylną i wielkimi wręcz lusterkami sferycznymi, to po zmianie samochodów egzaminacyjnych w krakowskim MORD na Kia Rio nie jest to już takie proste.P prostu trzeba to dobrze wyćwiczyć.
  2. Błąd robi ten kto myśli, że jak nauczył sie na Yarisie to zda bez większych różnic na Kia Rio bez wcześniejszego treningu.

Po piąte – każdemu egzaminowanemu przysługuje na łuku dodatkowy przejazd, czyli druga próba. Powtórzenie zadania przysługuje w przypadku zatrzymania samochodu pomiędzy kopertami albo nieprecyzyjnego zatrzymania się w kopercie w taki sposób, że zderzak przedni lub tylny znajdzie się dokładnie nad linią zatrzymania.

  • W czasie manewrowania w przypadku zgaśnięcia silnika, egzaminator też nie zalicza przejazdu po łuku i od razu wyznacza ponowną próbę.
  • Jeśli chcesz skorzystać z drugiej próby, to musisz wrócić do pozycji startowej na początek stanowiska – do koperty.
  • Zaczynasz od jazdy do przodu, czyli całe zadanie od nowa.

Dopiero dwukrotnie i nieprawidłowo wykonane zadanie skutkuje negatywną oceną i niezaliczonym egzaminem. W jakich sytuacjach egzaminator może przerwać egzamin? Właściwie tylko dwie sytuacje przerywają egzamin i kończy się on od razu oceną negatywną. – potrącenie pachołka (słupka drogowego) – przejechanie lini ciągłej (ograniczjącej stanowisko) Zatem, wszystkie sytuacje kiedy kierujący przejedzie kołem przez linię ciągłą, gdy najedzie kołem lub potrąci pachołek z tyczką, gdy jednym z lusterek bocznych dotknie tyczki, gdy uderzy przednim lub tylnym zderzakiem w końcowy słupek oraz wtedy, gdy dwa razy zgaśnie silnik w pojeździe w trakcie wykonywania manewru.W mojej wieloletniej praktyce zawodowej wypracowałem pewną technikę ułatwiająca naukę prawidłowego pokonywania łuku w obu kierunkach (w tym w szczególności do tyłu).

Jest to przepis, po którego nauczeniu się nie może być żadnego problemu z prawidłowym przejazdem po łuku, a sama praktyczna nauka nie trwa więcej niż 15 do 20 minut. Dziś stosujemy tę metodę w szkoleniu wszystkich naszych krakowskich kursantów Akademii Auto Salwator.Jak się prawidłowo nauczyć? Ustawiamy samochód w oznakowanym miejscu w „kopercie” na początku łuku tak, aby całe nadwozie wraz ze zderzakami mieściło się pomiędzy liniami ciągłymi ( fot.1) Rozpoczynamy jazdę bez dodawania gazu, lekko popuszczając sprzęgło aż do momentu osiągnięcia minimalnej prędkości przy której samochód porusza się bez szarpania układem napędowym.

Ważne jest aby nie zwalniać pedału sprzęgła aż do końca (jedziamy na tzw. pół-sprzęgle), bowiem wtedy samochód zbytnio przyspieszy a osoba kierująca może wtedy sobie nie poradzić. Im szybciej jedziesz tym mniej kontrolujesz sytuację. Należy także pamiętać, żeby po dojechaniu do końca przodem pojazd ustawiać centralnie pośrodku koperty, albo nawet trochę bliżej prawej linii, gdyż inne ustawienie może później skutkować jazdą w bezpośredniej bliskości linii ciągłej z lewej strony, bądź też wręcz wypadnięciem poza nią.

  1. Po zatrzymaniu w końcowej kopercie (fot.3) należy włączyć bieg wsteczny i z minimalną prędkością ruszyć do tyłu bez kręcenia kierownicą.
  2. W momencie gdy lusterko po prawej stronie pojazdu znajdzie się pomiędzy tylnym słupkiem (nr 6) wyznaczającym granicę koperty, a słupkiem określającym początek łuku (nr 5) należy wykonać jeden pełny obrót kierownicą w prawo (fot.4).

Następnie trzeba kontynuować jazdę do tyłu z minimalną prędkością, aż do chwili gdy przy wyjściu z łuku prawy bok samochodu będzie w momencie ustawienia się równolegle do prawej ciągłej linii, której początek określa słupek nr 3 (fot.6). W tej właśnie chwili należy odkręcić kierownicę o jeden obrót w lewo i sprawdzić w prawym i lewym lusterku, czy samochód jedzie cały czas równolegle do ciągłych linii, które wyznaczają pas ruchu.

Teraz już tylko trzeba kontrolować, żeby pojazd nie zboczył ani w lewą, ani w prawą stronę i w razie potrzeby lekko kontrować kierownicą aż do momentu zatrzymania w końcowej kopercie (fot 7 i 8). Bardzo często zdarza się, że jadąc tyłem na wprost kursanci puszczają pedał sprzęgła do końca co sprawia że pojazd przyspiesza, a wtedy nawet niewielki skręt kierownicy doprowadzi na dłuższym odcinku do najechania bądź nawet przejechania lini ciągłej.

Szczególnie często zbytnio przyspieszają Panowie. Panie mają większy problem z oceną przestrzeni w lusterkach. Dlatego tylko utrzymywanie prędkości minimalnej gwarantuje pełną kontrolę i czas na naprawę błędu. Od momentu wyjścia z zakrętu można od razu patrzeć do tyłu przez tylną szybę, celując środkiem pojazdu (środkiem szyby tylnej) na końcowy – środkowy słupek.

Jadąc na wprost tyłem pamiętaj żeby kierownicę utrzymywać idealnie na wprost – logo marki pojazdu znajdujące się na kierownicy musi być poziomo. Pamiętaj żeby zbliżając się do słupka odpowiednio wcześniej wcisnąć sprzęgło i prawą nogą rozpoczynać delikante hamowanie, tak aby nie uderzyć zderzakiem w tylny słupek.

Zatrzymanie w kopercie musi nastąpić w momencie, gdy przednie koła wraz ze zderzakiem przekroczą ciągłą linię (pomiędzy słupkami nr 2), tj. w momencie gdy prawą tyczkę można zobaczyć w przedniej szybie samochodu tuż obok przedniego słupka nadwozia samochodu. Fot.2 Jazda do przodu obok słupka nr 3 (początek zakrętu) Fot.3 Zatrzymanie w kopercie na końcu łuku. Fot.4 Moment ustawienia pojazdu lusterkiem za tyczką nr 6 (początek skrętu kierownicą w prawo) Fot.5 Kontynuacja jazdy po łuku przy słupku nr 4 (kierownica skręcona o 1 obrót w prawo) Fot.6 Moment wyjścia z zakrętu (teraz należy odkręcić kierownicę o 1 obrót w lewo) Fot.7 i 8. Zatrzymanie pojazdu w kopercie na końcu jazdy przed linią końcową

  • Instruktor Marek Maj Akademia Jazdy Auto Świat
  • w Krakowie

– To cykl 4 spotkań odbywających się w dwa kolejno po sobie następujące weekendy. Zajęcia teoretyczne w formie wykładów realizowane są w godzinach od 9:00 do 13:00 w soboty i niedziele. Jazdy praktyczne w weekendy i w tygodniu. – To cykl 5 spotkań odbywających się w tygodniu.

  • Zajęcia teoretyczne w formie wykładów realizowane są w godzinach od 18:00 do 21:00 w dniach roboczych tygonia.
  • Jazdy praktyczne umawiamy indywidualnie.
  • To cykl 4 spotkań w formie zajęć – wykładów w godzinach porannych stanowiących odrębne bloki tematyczne.
  • Zajęcia teoretyczne odbywają się zazwyczaj w godzinach od 9:00 do 13:00 w dniach tygodnia.

Barek kawowy w cenie 🙂 – To najszybsze w Krakowie szkolenie w zakresie prawa jazdy kategorii B. Kurs realizowany jest w okresie 18 dni, rozpocząć można w każdym czasie, a grafik jazd układa osoba szkolona.

  1. Nowoczesna Technologia & Doświadczenie

: Kurs prawa jazdy, nauka i doskonalenie jazdy w Krakowie

Ile ma się prób na placu manewrowym?

Plac manewrowy – łuk – Kolejnym zadaniem jest wykonanie tak zwanego łuku. Łuk ćwiczony jest podczas kursu na prawo jazdy setki razy. Podczas tego zadania egzaminator weryfikuje na ile płynnie jeździmy (do przodu oraz do tyłu), czy nie najeżdżamy na linie, czy potrafimy zatrzymać się w wyznaczonym polu, w jaki sposób podnosimy sprzęgło, czy odpowiednio umiemy zwiększać obroty silnika, czy dobrze patrzymy w lusterka, tak by nie przewrócić pachołków.

Z jakiego biegu rusza się autobusem?

Ruszanie z “dwójki” Tutaj dowiesz się o technice stosowanej w pojazdach komunikacji miejskiej Masz problem natury technicznej? Napisz tutaj. lemba autor: lemba » 2009-03-08, 22:43 Od czego zależy to, że kierowcy ruszają z drugiego biegu? Chodzi mi np.

O Irisbusa Axera: 6 biegów, rozumiem że jeżeli jedzie pusty to może ruszać z “dwójki”, ale nie raz jechałem właśnie Axerem załadowanym do pełna, mimo tego kierowca nadal ruszał z dwójki, nawet pod górkę. I nie raz przy ruszaniu silnik się dusił i można było odczuć niemiłe drgania. Po co w takim razie jest pierwszy bieg, skoro nie jest on w ogóle używany? Czy nie lepiej stosować w takim wypadku skrzynie 5-biegową z troche innym przełożeniem? Na niektórych Setrach S215SL z Nord Expresu(prywaciarz ze słuspka) raz kierowcy ruszają z “jedynki”, raz z “dwójki” zależy od modelu, ale zawsze są to S215SL.

Czy tutaj jest zastosowana różna skrzynia? Od czego to wszystko zależy? Posty: Rejestracja: 2005-10-31, 16:42 Lokalizacja: Europa Środkowa autor: » 2009-03-08, 23:33 lemba pisze: Od czego zależy to, że kierowcy ruszają z drugiego biegu? Od bardzo niskiego przełożenia pierwszego, może ci od Axerów po prostu źle to robili? siekierowy autor: siekierowy » 2009-03-09, 12:56 W większości autobusów rusza się z dwójki.

  • Wyjątkiem jest chyba tylko PR110M i 120M (skrzynia czterobiegowa), gdzie powinno sie ruszać z jedynki.
  • Nawet przy skrzyni pięciobiegowej (Ikarus 280 czy H9-21) rusza sie z dwójki.
  • Jedynka służy tylko do ruszania wyładowanym autobusem pod dużą górę czy do ruszania z innym autobusem “na krawacie”.
  • Autobus musi mieć poprostu pierwszy bieg jakby “w zapasie”.

Im więcej skrzynia ma przełożeń, tym autobus oszczędniejszy. Przy zmianie biegów silnik ma mniejsce wahania obrotów i może zawsze pozostawać w zakresie ekonomicznych obrotów (zielone pole na obrotomierzu). To samo dotyczy automatów, obecnie są sześcio a nawet siedmiobiegowe.

Co do ruszania z szarpaniem to większość kierowców tak robi. Im mniejsze obroty przy ruszaniu tym większa oszczędność tarczy sprzęgła. Oczywiści przesadzać też nie można bo takie drgania niszczą z kolei łożyska w moście, krzyżaki na wale itp. ŁK-MZK autor: ŁK-MZK » 2009-03-09, 21:04 Kierowcy to robią nie z żadnej oszczędności, tylko z wygody.

Prościej im się rusza z dwójki by nie zmieniać biegu za sekundę. Posty: Rejestracja: 2005-10-31, 16:42 Lokalizacja: Europa Środkowa autor: » 2009-03-10, 21:37 ŁK-MZK pisze: Kierowcy to robią nie z żadnej oszczędności, tylko z wygody. Prościej im się rusza z dwójki by nie zmieniać biegu za sekundę.

Bzdury. Siekierowy to wyżej dobrze wyjaśnił. ŁK-MZK autor: ŁK-MZK » 2009-03-10, 21:48 plocmaster pisze: Bzdury. Siekierowy to wyżej dobrze wyjaśnił. To co on napisał to jest prawidłowe korzystanie, wszystko się zgadza, ale jak ja się pytam kierowcy i to pierwszego z brzegu, to odpowie, że to kwestia mniejszej ilości zmieniania biegów i mniejszego namachania się.

Są pewne reguły, ale tak naprawdę to rzadko, który powie o sprzęgle. Jak masz prawo jazdy to dobrze wiesz, że można się nieźle namachać zmieniając co chwile bieg w jeździe miejskiej, a w autobusach jest to o wiele meczące. lemba autor: lemba » 2009-03-10, 23:48 Zależy z jakim autobusem mamy do czynienia.

Bo jeżeli nie ma luzu na skrzyni biegów to wcale nie trzeba machać, jest to kwestia kilku, może kilkunastu centymetrów. No chyba że jedzie się Ikarem albo Jelczem, gdzie na wrzucenie biegu potrzeba troche czasu i zaczyna brakować ręki. Posty: Rejestracja: 2005-10-31, 16:42 Lokalizacja: Europa Środkowa autor: » 2009-03-11, 00:13 lemba pisze: Zależy z jakim autobusem mamy do czynienia.

To machanie to była przenośnia lemba autor: lemba » 2009-03-11, 00:35 ŁK-MZK pisze: Jak masz prawo jazdy to dobrze wiesz, że można się nieźle namachać zmieniając co chwile bieg w jeździe miejskiej, a w autobusach jest to o wiele meczące. Z tego zdania wynika,że przenośnia mogłabyć użyta w stosunku do samochodów osobowych. Posty: Rejestracja: 2004-11-04, 09:43 Lokalizacja: Warszawa Kontakt: autor: » 2009-03-11, 09:58 Patrząc na zmianę biegów z praktycznego punktu widzenia to. ja jestem kierowcą, który na codzień jednak jeździ samochodem osobowym – z manualną skrzynią biegów.

  • I głównie poruszam się po mieście.
  • Zmiana biegów nie jest dla mnie jakimś problemem.
  • Przyzwyczaiłem się.
  • Ale doskonale pamiętam jak męczyli się kierowcy warszawskiego MZK a potem MZA, w czasach, kiedy standardem były Ikarusy z manualną skrzynią biegów.
  • Spore luzy na skrzyni wymagały dużych umiejętności by w ogóle trafić na bieg.

I normalnością było to, że kierowcy warszawskich Ikarusów często – najczęściej – ruszali z “dwójki”. Ciekawostką byli jednak kierowcy Jelczy PR110M PKS-u Grodzisk Mazowiecki. Oni ruszali zazwyczaj z jedynki siekierowy autor: siekierowy » 2009-03-11, 11:43 Właśnie Jelcz ze skrzynią czterobiegową to wyjątek, powinno się ruszać z jedynki.

W niektórych autobusach np. Ikarus albo mig ze skrzynią Csepel zmiana biegów nie należy do przyjemnych. Albo lewarek chodzi po całej kabinie, albo chodzi tak ciężko że po godzinie nie czuć ręki. Poza tym przy redukcji lepiej w takich zabytkach dawać podwójne sprzęgło. Przez to z kolei boli noga. Nawet instrukcje obsługi takich autobusów i instruktorzy na kursach radzą ruszanie z dwójki.

Jedynki się w normalnej jeździe prawie nie używa. ŁK-MZK autor: ŁK-MZK » 2009-03-11, 16:21 lemba pisze: Z tego zdania wynika,że przenośnia mogłabyć użyta w stosunku do samochodów osobowych. dalej wywnioskować mozna, że są jakieś trudności ze zmianą biegów w autobusie, skoro jest to szczególnie męczące.

You might be interested:  Jak Odzyskać Samochód Z Parkingu Policyjnego?

Ta przenośnia dotyczyła głównie autobusów, ale podałem przykład samochodów osobowych i samej procedury zmiany biegów w ruchu miejskim. lemba pisze: No chyba że jedzie się Ikarem albo Jelczem, gdzie na wrzucenie biegu potrzeba troche czasu i zaczyna brakować ręki. Przede wszystkim chodzi tu o Jelcze, ale co nie zmienia faktu, że rusza się dla wygody, a nie dla oszczędności, choć takowe są.

Ansylium autor: Ansylium » 2009-03-11, 20:19 Powiem tak: jedynka jest najczęściej bardzo krótkim i silnym biegiem zarówno w autobusach jak i w ciężarówkach i używa się jej do pracy niemalże wyłącznie przy maksymalnym obciążeniu lub przy ruszaniu pod strome wzniesienie.

Stanowi ona zapas w przypadku gdyby brakło dwójki. Faktem jest również, że jak tej jedynki się prawie w ogóle nie używa to skrzynia “zapomina”, że taki bieg ma i wchodzi on bardzo ciężko, dlatego czasem profilaktycznie powinno się z niej ruszać. Często nawet można spotkać zapis w instrukcjach obsługi takich pojazdów, że do pracy przy średnim i lekkim obciążeniu można stosować drugi bieg do ruszania.

Wyjątek od tego co napisałem stanowią najczęściej skrzynie o małej ilości biegów i stosunkowo długim pierwszym biegiem. lemba autor: lemba » 2009-03-11, 21:00 Ansylium pisze: Faktem jest również, że jak tej jedynki się prawie w ogóle nie używa to skrzynia “zapomina”, że taki bieg ma i wchodzi on bardzo ciężko No tu przyznam rację.

Po kilku czy kilkunastu latach ciągłej jazdy koła zębate się wyrabiają, podczas gdy koło od jedynki nie. Wtedy właśnie taki bieg jest ciężko wrzucić, ale także mogą być skoki na zębatkach, z powodu różnych zębów. Zresztą podobna sytuacja może być w rowerze, gdy kilka lat jeździmy na jednym łańcuchu i z jakiegoś powodu postanowimy go wymienić.

Wtedy ten też może przeskakiwać na zębatce. maly_miki autor: maly_miki » 2009-03-11, 22:03 lemba pisze: Po kilku czy kilkunastu latach ciągłej jazdy koła zębate się wyrabiają, podczas gdy koło od jedynki nie. Wtedy właśnie taki bieg jest ciężko wrzucić, ale także mogą być skoki na zębatkach, z powodu różnych zębów.

Zresztą podobna sytuacja może być w rowerze, gdy kilka lat jeździmy na jednym łańcuchu i z jakiegoś powodu postanowimy go wymienić. Wtedy ten też może przeskakiwać na zębatce No tutaj akurat kłania się znajomość mechaniki (czy może raczej jej brak ). Nie bez kozery we wszystkich opracowaniach, szkołach i czym tylko jeszcze by szukać mówi się nie o zębatkach i tym podobnych określeniach, a o parze zębatej,

Jedno koło nie może się zużyć. Zużywa się para i to samo dotyczy przykładu łańcucha i trybów. Zużywający się łańcuch (co potocznie nazywa się – rozciągnięciem) intensywniej zużywa tryby no i jak po jakimś czasie taki mocno zużyty łańcuch czy koło zębate zastąpimy nowym (bez zmiany współpracującego elementu) to kłopoty gotowe.

  1. No a na marginesie to części mechaniczne się zużywają – wyrobić to się można za stodołą.
  2. Lemba autor: lemba » 2009-03-11, 23:07 Chodzę do tzw.
  3. Budowlanki, a mechaniki to raczej tam nie uczą.
  4. Więc może nie zarzucaj mi braku znajomości mechaniki, bo budownictwo to insza inszość.
  5. Zresztą dobrze wiedzieć, że to nazywa się parą zębatą.

Pierwszy raz spotkałem się z takim okresleniem. No ale cóż się dziwić. polski poziom edukacji jest jaki jest. Posty: Rejestracja: 2008-12-20, 23:31 Lokalizacja: Bolesławiec Kontakt: autor: » 2009-03-12, 21:49 Zauważyłem, że kierowcy ruszają z dwójki, gdyż w wozie jest silnik za słaby i gaśnie, lub z tego, aby dłużej pociągnąć na jednym biegu i nie wajchować bez potrzeby Widziałem też przypadek ruszania A1010M z Renault z biegu 3 ŁK-MZK autor: ŁK-MZK » 2009-03-12, 23:25 Michalbc pisze: aby dłużej pociągnąć na jednym biegu i nie wajchować bez potrzeby No właśnie ja to głównie zauważam.

Michalbc pisze: Widziałem też przypadek ruszania A1010M z Renault z biegu 3 Dobra jazda. Kierowca rusza w Jelczu 120M/1 CNG też z 3 biegu czasem. Aż dziw bierze, że gazowiec nie gaśnie. lemba autor: lemba » 2009-03-12, 23:43 Przy 4-biegowej skrzyni?! To jest rzeźnik. siekierowy autor: siekierowy » 2009-03-13, 12:17 Zauważyłem, że kierowcy ruszają z dwójki, gdyż w wozie jest silnik za słaby i gaśnie Chyba odwrotnie Ruszają tak gdyż moment obrotowy silnika na to pozwala.

: Ruszanie z “dwójki”

Czy można ruszać z drugiego biegu?

– przez ale-fajnie » środa 25 lutego 2009, 14:46 I z wstecznego też! 😀 Niektórzy instruktorzy praktykują naukę ruszania z 2, czy 3, żeby kursant trochę bardziej “wyczuł” sprzęgło. Ruszenie jest jak najbardziej możliwe. ale-fajnie Posty: 458 Dołączył(a): sobota 31 stycznia 2009, 18:44

Odpowiedz z cytatem

Z jakiego biegu ruszać na egzaminie kąt C?

Jakie biegi na zakrętach. Pierwsze jazdy kat C – wagaciezka.com – Forum transportu drogowego Wysłano: 28 wrz 2017, 18:21 Witam forumowiczów chciałbym Was się poradzić jako że niektórzy z Was macie już egzaminy za sobą i jazdy ciężarówką. A więc jutro zaczynam jazdy na kat C powiedzcie mi z jakiego biegu mam ruszać1 czy 2? w zakręty jakimi biegami wchodzić 3,4 w te bardziej ostre? A łagodne z 5? I jak wyczuć takie duże auto na zakrętach aby nie ścinać ich? Mam nadzieję że mi poradzicie żebym w miarę jakoś wyszedł.

Pozdrawiam. Wysłano: 28 wrz 2017, 19:06 Na egzaminie czy ogólnie w czasie nauki jazdy zawsze ruszasz z 1 biegu. A jeśli chodzi o zakręty to bieg dobierasz odpowiedni do prędkości z jaką zamierzasz wchodzić w zakręt. Redukujesz oczywiście przed wejściem w zakręt a nie w czasie wchodzenia w niego. Sam piszesz, że rozpoczynasz naukę zatem kwestia wyczucia podczas kolejnych godzin jazdy.

_ 09.09.2011r. Sylwek. Pamiętamy. Naczelny Forumowy Kierowca z Powołania. #BigosLover Wysłano: 28 wrz 2017, 20:39 To u mnie w szkole chyba inaczej uczą bo mówią że na egzaminie i normalnie na naukach żeby ruszać z drugiego biegu z zdaje w Szczecinie. Bo auto ma tyle mocy że śmiało z biegów 2,3 można.

Wysłano: 28 wrz 2017, 21:02 Naucz sie ruszania bez gazu i sam zobaczysz jak auto startuje z 1 i z dwójki, reszte to kwestia elastycznosci silnika która poznasz na jazdach a co do pokonywania zakrętów to dobrze jest wyrobic sobie nawyk stalego zerkania w lustra i potem jest w stanie kontrolować sytuacje.

_ “Zawsze choć przez chwile chciałem jeździć TIRem” Wysłano: 28 wrz 2017, 21:28 Mnie uczyli tak jak pisałem. Chodziło o to by pojazd wprowadzić w ruch przy jak najmniejszym obciążeniu sprzęgła. Widocznie w Twojej okolicy mogą być cout inme zasady w zdawaniu.

  1. Na przykład jak ja zdawałem na C i przed dojazdem do świateł dwukrotnie redukowałem bieg by wyhamować pojazd za pomocą silnika to dostałem upomnienie od egzaminatora abym tego nie robił tylko dojeżdżał hamując pedałem nożnym a sprzęgła użył do całkowitego zatrzymania pojazdu.
  2. Prawda jest też taka, że teraz uczysz się jak zdać egzamin.

Prawdziwej jazdy nauczysz się jak już samemu będziesz jeździć i życie zweryfikuje co jest przydatne a co było zbędne. _ 09.09.2011r. Sylwek. Pamiętamy. Naczelny Forumowy Kierowca z Powołania. #BigosLover Wysłano: 29 wrz 2017, 7:42 Mnie uczyli ruszać z 4, teraz ruszam z 1 albo 2 (skrzynia,

  1. Przy skrzyni 6 czy 8 ruszanie na pusto z 2 jest ok.
  2. W 6-stce 3 bieg to taka trochę 2ka w osobowce.
  3. Więc większość zakrętów zrobisz na 3 albo 4.5tka ma zakres prędkości 50-70, a 6tka 70-90.
  4. W 8ce 4ka jest takim drugim biegiem, więc jazda po mieście to 5-7 bieg.
  5. Wysłano: 29 wrz 2017, 10:04 To zależnie od samego samochodu i skrzyni, i oczywiście tonażu, każdy samochod ma inna charakterystkę wiec po prostu trzeba go poznać, jak mam lekko to zazwyczaj 5 i niska połówka (8 biegowa skrzynia) ale to tez zależy od ronda bo są nie które takie wynalazki ze ciezko nazwać je rondem ale to już inna kwestia _ DAF 95XF 430 Wysłano: 29 wrz 2017, 10:28 ogólnie zależy od auta.

na egzaminie we Wrocławiu jest MAN TGL dmc 12t, na C+E ten sam z przyczepą DMC 25t. samochód jest wyposażony w skrzynię ZF 8 biegów (góra/dół) + pełzający. więc jeżeli podczas szkolenia na kat. C pustym autem, rusza się z 1 biegu to: z jakiego będzie się ruszało pojazdem załadowanym? z jakiego takim samym pojazdem pod górę? z jakiego będzie się ruszało z przyczepą? z jakiego z przyczepą załadowaną? z jakiego przyczepą załadowaną pod górę? z jakiego przyczepą załadowaną pod górę na skręconych kołach? pojazd nie ma biegów ujemnych.

  • Moim zdaniem po to kierowca jest w samochodzie, aby dostosować sposób prowadzenia do warunków.
  • We Wrocławiu na egzaminie nikt złego słowa nie powie jak zdający na prostej drodze solówką (kat.
  • C) ruszy z 2 lub 3.
  • Nawet wskazane jest ruszanie z 3 biegu ze znaku STOP przed przejazdem kolejowym, aby nie zmieniać biegów na przejeździe i w miarę możliwości szybko go pokonać oraz ruszając, gdy pojazd jest lekko z góry, a takie miejsca są.

Wysłano: 29 wrz 2017, 11:06 Cytuj: A na rondach jakiego biegu używać 4? Sorki za takie banalne jak dla Was pytania ale świeży jestem w tym więc nie ogarniam zbytnio. wiesz co z uwagi e si´ uczysz to odpowiem tak: użyj biegu proporcjonalnego do stanu drogi, wielkości ronda,wysokości pojazdu i załadowanego ładunku oraz ich masy, panującej na drodze sytuacji – z własnego doświadczenia powiem polecał bym niższy niż za wysoki, a tym samym niższą prędkość niż za wysoką.

Transport w stagnacji,nie do końca nie cytuję postów innych użytkowników Wysłano: 29 wrz 2017, 11:58 Cytuj: A na rondach jakiego biegu używać 4? Sorki za takie banalne jak dla Was pytania ale świeży jestem w tym więc nie ogarniam zbytnio. Na pusto przy skrzyni 6 biegi 3-4. Przy skrzyni 8 to 4-5 bieg.

Co prawda przed chwilą przejechałem rondo na 7, ale dość duże rondo, zjazd w pierwszy wylot. Będziesz się dopiero uczył, więc powyższe biegi powinny być ok. Resztę zobaczysz jak już będziesz jechał, no i instruktor też Ci będzie podpowiadał. Wysłano: 29 wrz 2017, 23:53 Jak zaczynasz jazdy to raczej instruktor na początku Ci wytłumaczy z jakiego biegu masz ruszać i jakim wchodzić w rondo.

Na rondzie i tak pewnie będziesz musiał komuś ustąpić, a więc ruszenie z miejsca znowu. Trochę jazd po mieście i sam wyczujesz ( o ile jesteś coś kumaty ). Na internecie rad nie szukaj, tylko słuchaj instruktora, zna auto którym będziesz się uczył, a pewnie i zdawał. Wysłano: 30 wrz 2017, 6:10 Cytuj:,w zakręty jakimi biegami wchodzić 3,4 w te bardziej ostre? A łagodne z 5? I jak wyczuć takie duże auto na zakrętach aby nie ścinać ich? Mam nadzieję że mi poradzicie żebym w miarę jakoś wyszedł.

przed zakrętem redukujesz bieg, aby przejechać ten zakręt z prędkością bezpieczną w swoim uznaniu i na odpowiednim to niej prędkości, więc przejeżdżanie zakrętu z wciśniętym sprzęgłem, a puszczanie tego pedału dopiero za zakrętem (co jest bardzo częste) stawia pod znakiem zapytania sens redukcji.

  1. Zakres obrotów w MAN-e TGL jest między 1000 a 1500 rbm, choć zielone pole jest od 1200 do 1750, jednak dotyczy to w pełni załadowanego pojazdu lub pojazdu z przyczepą.
  2. Więc na jakim biegu pokonujesz zakręt zależy od tego jaki to zakręt i jaka będzie dla niego bezpieczna prędkość, dopiero to tej prędkości dobierasz bieg.

dzisiaj może być dobry 4 bieg, ale gdy spadnie deszcz lub gdy w czasie pokonywania zakrętu będziesz się wymijał nie z rowerzystą, ale z dużym pojazdem i będziesz musiał zachować więcej precyzji może być odpowiedni 3 lub nawet 2 bieg. nie jasnej jednoznacznej odpowiedzi.

  • Sytuacja na drodze zmienia się dynamicznie i Ty musisz umieć dostosować do niej prędkość.
  • Wysłano: 10 paź 2017, 19:51 Witam jestem już po 6h jazdy ciężarówką i powiem Wam tak jednego i drugiego dnia miałem jazdy po 3h.
  • Z odstępem 5 dni między jazdami, pierwszy dzień w ogóle nie mogłem wyczuć auta na łuku i mi nie wychodził jazda na mieście no powiem że miałem problemy z biegami i wyczuciem auta przy zakrętach bo nie mogę wyczuć żeby się tzw.

wypuszczać do przodu autkiem jak pytałem instruktora jak mi poszło to powiedział że nie było źle. Mój drugi dzień to na łuku poszło mi jak nigdy bardzo dobrze aż sam się dziwiłem zero błędu tylko z jazdą na mieście miałem znów problem z dobraniem dobrego biegu przy zakręcie i że za późno zmieniam biegi po było już poza tą linią zielona obrotomierza.

  • Powiedzcie czy to normalna rzecz przy pierwszych jazdach? Myślałem że jak śmigam osobowym to będzie podobnie dużym a tu całkiem inaczej,
  • Pozdrawiam Wysłano: 11 paź 2017, 7:20 Cytuj: Myślałem że jak śmigam osobowym to będzie podobnie dużym a tu całkiem inaczej,
  • Pozdrawiam Musisz “słuchać” silnika, zwracać uwagę na obroty,prędkość w danej chwili.

Musisz myśleć za kierownicą, niektórych rzeczy nie idzie się wyuczyć według sztywnego schematu. Wcale źle Ci nie życzę. Cieszę się jednak, że sam spostrzegasz to o czym piszesz wyżej. Kierowcy osobówek nie mają bladego pojęcia, co musi znosić kierowca dużego na co dzień.

  1. Utarte powiedzonko “ty masz dobrą pracę, tylko siedzisz i jeździsz” jak sam widzisz nie funkcjonuje w ogóle.Ciągłe myślenie, przewidywanie, stres, walka z czasem – ciężki kawałek chleba truckera,
  2. Ganiam hulajnogą,bo lubię świat bez pedałów.
  3. Wysłano: 11 paź 2017, 7:38 Cytuj:,Myślałem że jak śmigam osobowym to będzie podobnie dużym a tu całkiem inaczej,

Pozdrawiam gdyby tak było, to po co byłyby inne kategorie prawa jazdy. doświadczenia jakie zebrałeś jeżdżąc samochodem osobowym są czasem przydatne, czasem obojętne, a czasem wręcz przeszkadzają.1. jeżeli dużo jeździsz, droga jest Twoim środowiskiem, w miarę dobrze się w tym środowisku czujesz.

  1. Znaki, pierwszeństwa są takie same, choć na większą ilość znaków musisz zwracać uwagę.
  2. Podejmujesz decyzje, czasem trochę inne, ale masz świadomość, że sytuacja na drodze sama się nie rozwiąże i coś musisz zrobić.
  3. Setki razy wciskasz sprzęgło, hamulec i gaz, które w samochodzie osobowym działają inaczej, ale ćwiczysz czułość nóg, a to pomaga.2.

inne wymiary samochodu, umieszczenie osi kierowanej 1-1,5m od przedniego obrysu powoduje, że pojazd ciężarowy inaczej zachowuje się w zakrętach i czasem będziesz musiał kierować wbrew logice techniki jazdy osobówką. i tu doświadczenie z osobówki wręcz przeszkadza.

  • Musisz również pamiętać, że samochód nie kończy się 3m za Tobą, ale dużo dalej i potrzebujesz więcej czasu na przejechanie skrzyżowania, przejazdu kolejowego itp., więcej też miejsca, aby za nimi się zmieścić.
  • Dodatkowo wymuszenia nie musisz dokonać przednim zderzakiem, ale również tylnym.3.
  • Słuchać silnika można dopiero jak masz opanowany pojazd, natomiast w początkowej fazie trzeba patrzeć na obrotomierz, ale przede wszystkim wcześniej przed zakrętem podjąć decyzję o redukcji i na jaki bieg.
You might be interested:  Gdzie Zapłacić Akcyzę Za Samochód W Białymstoku?

jeżeli będziesz zastanawiał się nad tym na zakręcie, gdzie musisz panować nad pojazdem, który jest dla Ciebie nowością, wszystko będzie źle. nie wątpię, że kiedyś nie będzie Ci sprawiało kłopotu robienie kilku czynności na raz, ale jeszcze nie teraz.4.

  1. Jeszcze jednak uwaga: jeżdżąc samochodem osobowym siedzisz w innym miejscu na drodze (na jej szerokości), bliżej krawężnika.
  2. Więc w początkowym okresie auto będzie Ci uciekać, tańczyć na drodze.
  3. Trzeba często patrzeć na lusterka kontrolując jak samochód jest daleko od krawężnika i osi jezdni i korygować to.

w późniejszym okresie będzie to intuicyjne.5. łuk: skupiasz uwagę w 90% na prawym lusterku, w prawe patrzysz kontrolnie. jeżeli prawe tylne koła będą szły 20-40cm od linii wewnętrznej to z lewej strony musi być dobrze. Wysłano: 14 paź 2017, 13:18 Witajcie Ja zdawałem w Mazowieckim tutaj startujesz zawsze z 2 biegu.

Choć na testach jest pytanie z jakiego biegu ruszasz. Odpowiedz brzmi z możliwie najniższego bądź z tego który jest najniższy wskazany przez producenta. Ważna zasada bez pośpiechu nawet do 50 km/h a jak stan drogi gorszy to nawet 30 km/h. Kolego musisz sobie na pierwszych jazdach wyczuć samochód. Dasz radę “nie taki diabeł straszny jak go malują” Wysłano: 18 sie 2018, 18:10 Sprawa jest prosta, ale zależna od tego czym (z jaką ilością przełożeń) jeździsz.

Jeśli jest to skrzynia “ósemka” z połówkami to “mała” piątka. Jeśli jest to “szóstka” z połówkami, to “mała” czwórka. Dlaczego? Prosta sprawa. Prędkość przy wjeżdżaniu jest na tyle duża, że nie ma sensu przebijać się na “niską” skrzynię. Silnik sobie poradzi, tym bardziej, że jeździsz bez obciążenia.

A druga sprawa – czysta ekonomia (ekojazda). Przejście na małą skrzynię i powtórnie “przebicie się” na górną powoduje nic innego jak tylko zwiększone zużycie paliwa. A kiedy zmieniasz bieg? Na tyle późno, by nie “szarpało” autem, a na tyle w tempo żebyś bez dohamowywania wjechała w skrzyżowanie. Jeżdżąc pusto/pełno, wrzucam “małą czwórkę” tuż przed samym rondem, chyba, że jeszcze następuje “dohamowanie” silnikiem (zjazd z góry, uniknięcie używania hamulca roboczego na rzecz hamulca silnikowego).

W Twoim przypadku najlepiej tuż przed samym skrzyżowaniem – ot taki punkt orientacyjny przejście dla pieszych. Oczywiście o ile ono jest i o ile pozwalają na to warunki drogowe. : Jakie biegi na zakrętach. Pierwsze jazdy kat C – wagaciezka.com – Forum transportu drogowego

Jak ruszać ciężarówka?

Dlaczego cieżarówką rusza sie z dwójki, nie z jedynki? – wagaciezka.com – Forum transportu drogowego Wysłano: 14 paź 2011, 20:30 Witam. Mam pytanie czysto techniczne. Dlaczego kazdy kierowca rusza z dwójki, nie z jedynki. Dlaczego automat np As-tronic w Dafie równiez załacza do ruszania bieg numer 2? Czy to zależy od budowy skrzyni biegów? Od smarowania? Zdaje sobie sprawe, ze współczesne ciezarówki maja wystarczajacy moment i wytrzymałe sprzegło, aby ruszyc z trójki, lecz kazdy kierowca jako bieg z miejsca wybiera dwójke. Wysłano: 14 paź 2011, 20:51 O jeździe ciężarówką wiem tyle co prawiczek o orgiach seksualnych, czyli, że jest, jest fajne i nic ponadto – ale wg mnie to po prostu kwestia ‘krótkiej jedynki’, która często służy do manewrowania załadowanym zestawem. Znajomy mechanik opowiadał ostatnio zresztą, że w Sprinterze miał podobnie – jedynka była tak krótka, że na pusto jej praktycznie nie używał, miał 6 biegową skrzynie, ale nie wiem dokładnie jaki model i ile koni. Wysłano: 14 paź 2011, 20:52 Co kierowca, to inny zwyczaj. Jeden rusza z dwójki, inny z trójki. Ja załadowany ruszałem 2,5 -> 4,5 i dopiero duża. Czasami jak teren pochyły to 3 -> 5, na pusto tak samo (mowa o skrzyni 8 plus połówki). Pierwszy bieg przydaje się wtedy, gdy staniesz pod górę załadowanym zestawem z jakiegoś powodu i nie dajesz rady ruszyć z dwójki ;] lub w innym nieznanym mi z doświadczenia przypadku ;] _ NIE-POMPIARZ Wysłano: 14 paź 2011, 21:00 Ja kiedys słyszałem, ze w niektórych samochodach ciężarowych lub autobusach jedynka była szybszym biegiem niz dwójka. Tez mnie to dziwi. Jesli jedynka jest krótka to dlaczego nie przeszkoczyc tego w ten sposób 1 – > 3.5 i wysoka skrzynia? W instrukcji samochodu tez zalecane jest ruszanie z dwójki? Wysłano: 14 paź 2011, 22:47 W ostatnim czasie producenci ciężarówek prowadzą swego rodzaju kampanie, również za pośrednictwem czasopism branżowych, aby ruszać z niskich biegów. Koronnym argumentem jest temperatura sprzęgła przy ruszaniu, co ma bezpośredni wpływ na jego trwałość.Zwłaszcza porównuje się temperatury między “niską” 2, a “wysoką” 1 (niestety nie mam teraz pod ręką żadnego takiego artykułu, skąd mógłbym przytoczyć powyższe dane), na korzyść tej drugiej. W ciężarówkach na ogół biegi są krótkie – za to jest ich dużo. Natomiast jedynka nie może być szybsza od dwójki. Teoretycznie pewnie może, ale nie miałoby to sensu. Jest mocniejsza, ale za to wolniejsza. Wysłano: 15 paź 2011, 12:55 Z tego co słyszałem zaleca się używania pierwszego biegu tylko do tego aby bujnąć auto tzn. żeby koła zaczęły się toczyć i dalej już wyższe biegi. Chyba mówili o tym w telewizji przy okazji eco-drivingu ale gdzie to nie pamiętam. Pozdrawiam. _ Za bezpieczny. Wysłano: 15 paź 2011, 15:43 Cytuj: Z tego co słyszałem zaleca się używania pierwszego biegu tylko do tego aby bujnąć auto tzn. żeby koła zaczęły się toczyć i dalej już wyższe biegi. Chyba mówili o tym w telewizji przy okazji eco-drivingu ale gdzie to nie pamiętam. Pozdrawiam. Ciężarówke aby bujnoc zaczynamy od 2-3 biegu zalezy jaka skrzynia 1 jest zbyt krodka uzywa sie jej do ruszania pod stroma gorke badz do bardzo wolnej jazdy rzdko uzywany bieg _Kat. B – 21.04.2008 Kat. C – 27.06.2011 Kat. C+E – 20.09.2011 Świadectwo Kwalifikacji 11.08.2011 Karta Kierowcy -27.10.2011 Wysłano: 15 paź 2011, 18:35 Cytuj: Cytuj: Z tego co słyszałem zaleca się używania pierwszego biegu tylko do tego aby bujnąć auto tzn. żeby koła zaczęły się toczyć i dalej już wyższe biegi. Chyba mówili o tym w telewizji przy okazji eco-drivingu ale gdzie to nie pamiętam. Pozdrawiam. Ciężarówke aby bujnoc zaczynamy od 2-3 biegu zalezy jaka skrzynia 1 jest zbyt krodka uzywa sie jej do ruszania pod stroma gorke badz do bardzo wolnej jazdy rzdko uzywany bieg Po tej wypowiedzi kolego masz u mnie pałę za ortografię i niechlujstwo w pisowni języka polskiego oraz stylistyce jak i też używanie znaków polskich! Współczuję twoim nauczycielom! Wszystko zrobiłeś aby źle i nie poprawnie napisać, moje gratulacje, podejrzewam że nawet chyba się nie starałeś! _A;B;C;C+E+ADR.chciało by się więcej, ale nie mam już sił! CB 6227 Gustaw; SP4HIE Wysłano: 15 paź 2011, 19:44 Jeśli o mnie chodzi, to ( Scanią 124 – 6 biegów z połówkami ) przy pełnym obciązeniu ruszam z 1 biegu, bo szkoda sprzęgła. Cytuj: 1 jest zbyt krodka uzywa sie jej do ruszania pod stroma gorke badz do bardzo wolnej jazdy rzdko uzywany bieg do tego słuzy bieg L ( od angielskiego LOW – powoli ),_, Tłok w cylinder jebut ! I maszyna idut ! Wysłano: 15 paź 2011, 21:57 Bardzo rzadko ruszam z jedynki. Raz tylko jak miałem załadowane śmieci full (24 tony) i akurat wyjazd z firmy rozpoczynał się 12% podjazdem na długości kilometra użyłem połówki jedynki. Nie było szans ruszyć z innego biegu. Rozpędzanie po płaskim terenie lub nawet na niewielkim wzniesieniu można spokojnie zaczynać od 2 lub połówki 2 nawet z 24 tonami. Na pusto i 3 wystarczy ( auto to Scania). _Jeśli coś kochasz, zwykle nie jest to pracą, talent nie idzie w parze z wysoką płacą. Wysłano: 18 paź 2011, 19:02 W nowych autokarach Mercedes Tourismo na desce rozdzielczej jest naklejona naklejka, która mówi:”Ruszać z miejsca tylko z 1 biegu”. _ Pozdrawiam MAN Lion’s Coach Wysłano: 18 paź 2011, 19:33 Cytuj: do tego słuzy bieg L ( od angielskiego LOW – powoli ), To jakiś ciekawy angielski bo mnie od 15 lat uczą że LOW znaczy nisko i ja zawsze widziałem że w ciężarówkach jest bieg C (zwany mułkiem) C od crawl czyli czołgać po angielsku Mi na prawku mówili że ruszamy z 1 ale nawet do pół sprzęgła byle koła drgnęły i przepinamy na 2 i dalej lecimy jak kto uważa Wysłano: 20 paź 2011, 11:26 Sprawa jest prosta.1 bieg jak już większość mówiła, służy do ruszania pod górkę gdy jest się załadowanym, przy powolnym manewrowaniu pojazdem, bądź w korkach gdy tempo jest ślimacze. Można ruszać z 1 na płaskim terenie ale nie jest to konieczne gdyż samochód bez problemu poradzi sobie z ruszaniem na 2 biegu. U Mojego taty sprawa jest rozwiązana za pomocą komputera. Gdy podczas ruszania wrzuci za wysoki bieg komputer zasygnalizuje to na panelu komputera. A jeśli nie zmieni się biegu po tym komunikacie komputer odcina gaz i wyrzuca bieg, zmuszając Nas tym samym do wrzucenia niższego biegu. Służy to temu by oszczędzać sprzęgło. PS. Sprawa podobnie ma się z busami. Na pusto również rusza się z dwójki. Załadowany, pod górkę masz ten “dodatkowy” 1 bieg by móc się rozbujać. _ 09.09.2011r. Sylwek. Pamiętamy. Naczelny Forumowy Kierowca z Powołania. #BigosLover Wysłano: 20 paź 2011, 12:26 Cytuj: PS. Sprawa podobnie ma się z busami. Na pusto również rusza się z dwójki. Załadowany, pod górkę masz ten “dodatkowy” 1 bieg by móc się rozbujać. Można tak robić, szczególnie jak to nie jest twój samochód. Zadziwiający jest fakt, że mój ojciec po ponad 10 latach jazd busami wszelkie maści zawsze rusza z jedynki, chociaż mógłby z dwójki jak mówisz. Sądzę, że jest to podyktowane tym, że sam płaci za sprzęgło i woli ruszyć wolniej, niż robić sobie kolejny, szybszy wydatek, bo jednak różnica jest pomiędzy długością użycia pół sprzęgła na jedynce i dwójce. A przypominam, że to właśnie wtedy wychodzi największe tarcie tarczy sprzęgła i właśnie wtedy się ono zużywa. Więc nie, nie trzeba ruszać z jedynki, np. gdy tata jest producentem sprzęgieł, jeździjcie sobie i na ostatnim biegu i rozpędzajcie się na pół sprzęgle przez pół miasta. W każdym innym przypadku należy minimalizować zużycie elementów eksploatacyjnych – hamulców, właśnie sprzęgła czy elementów zawieszenia. Przypomina mi to trochę pytanie, czy należy zwolnić przed przejazdem przez próg spowalniający ? Nie, nie trzeba, przecież zawieszenie po coś jest, prawda ? Jednak zadziwiające jest, że większość osób w osobówkach jednak hamuje, bo szkoda fury. Postawcie się w roli właściciela pojazdu, który płaci za wszystko, wtedy dopiero się okazuje, że jednak nie warto ruszać z wysokiego biegu, przeskakiwać progów, czy hamować jak Krzysiu Hołowczyc. Wysłano: 23 paź 2011, 14:18 Cytuj: W ostatnim czasie producenci ciężarówek prowadzą swego rodzaju kampanie, również za pośrednictwem czasopism branżowych, aby ruszać z niskich biegów. Koronnym argumentem jest temperatura sprzęgła przy ruszaniu, co ma bezpośredni wpływ na jego trwałość.Zwłaszcza porównuje się temperatury między “niską” 2, a “wysoką” 1 (niestety nie mam teraz pod ręką żadnego takiego artykułu, skąd mógłbym przytoczyć powyższe dane), na korzyść tej drugiej. W ciężarówkach na ogół biegi są krótkie – za to jest ich dużo. Natomiast jedynka nie może być szybsza od dwójki. Teoretycznie pewnie może, ale nie miałoby to sensu. Jest mocniejsza, ale za to wolniejsza. Jakiż to miałoby sens dla koncernów np Mercedes lub Scania ? Troche wątpliwe bo przecież oni zarabiają masę na częsciach zamiennych. Cytuj: Cytuj: Cytuj: Z tego co słyszałem zaleca się używania pierwszego biegu tylko do tego aby bujnąć auto tzn. żeby koła zaczęły się toczyć i dalej już wyższe biegi. Chyba mówili o tym w telewizji przy okazji eco-drivingu ale gdzie to nie pamiętam. Pozdrawiam. Ciężarówke aby bujnoc zaczynamy od 2-3 biegu zalezy jaka skrzynia 1 jest zbyt krodka uzywa sie jej do ruszania pod stroma gorke badz do bardzo wolnej jazdy rzdko uzywany bieg Po tej wypowiedzi kolego masz u mnie pałę za ortografię i niechlujstwo w pisowni języka polskiego oraz stylistyce jak i też używanie znaków polskich! Współczuję twoim nauczycielom! Wszystko zrobiłeś aby źle i nie poprawnie napisać, moje gratulacje, podejrzewam że nawet chyba się nie starałeś! Cytuj: Cytuj: Cytuj: Z tego co słyszałem zaleca się używania pierwszego biegu tylko do tego aby bujnąć auto tzn. żeby koła zaczęły się toczyć i dalej już wyższe biegi. Chyba mówili o tym w telewizji przy okazji eco-drivingu ale gdzie to nie pamiętam. Pozdrawiam. Ciekawe, ja też dostanę pałę od Ciebie ? Prosze. Wysłano: 23 paź 2011, 15:17 dywagujecie, rozmyślanie różne teorie. a nikt nie wpadł na pomysł że samochodu nawet tego samego producenta i typu. mają kilka wersji mostów napędowych i skrzyni biegów. czy nawet by podstawy: skrzynia 8+ połówki i skrzynia 6+ połówki, generalnie nieraz widzę jak kierowcy biorą sobie za punkt honoru aby z ładunkiem ruszyć z jak najwyższego biegu. dla mnie sprawa prosta ruszanie z ładunkiem zawsze z 1 biegu, dodam ze poza styczności z manuałami jeżdżę na I- SHIFT-cie i tam z ładunkiem skrzynia praktycznie zawsze do ruszania używa 1 biegu. _ Rozliczenie i ewidencja czasu pracy kierowców – delegacje, noclegi, wynagrodzenie. Odczyt kart kierowcy i tachografów cyfrowych Nowy Sącz i okolice – Zapraszam Wysłano: 23 paź 2011, 15:45 U mnie w manie 12.224 kierowcy od zawsze ruszają z 3 nawet z 4 jak jest delikatny kąt nie wiem czy jest to dobre dla sprzęgła i skrzyni ale auto zrobiło już pól mln w takim systemie jazdy i sprzęgło nie było wymieniane co prawda skrzynia delikatnie wibruje na dolnej skrzyni i ten kierowca który jest teraz pomija biegi tzn rusza z 3 zaraz 5 7 i 8 zwracałem uwagę ojcu Jedak od twierdzi ze kierowca z 20 letnim stażem wie co robi Wysłano: 02 lip 2013, 14:06 Pierwszy bieg przydaje się (tak jak wspomniał Mr.X) do ruszania pod górkę załadowanym zestawem.

Ostatnio zmieniony 02 lip 2013, 14:20 przez, łącznie zmieniany 1 raz.
ODSYŁAM DO REGULAMINU, DOKŁADNE DO PODPUNKTU O ODKOPACH.

Related Post