Auto Blog-Pomóc drogowa Nowości samochodowe Jak Sprawdzić Czy Samochód Był Po Wypadku?

Jak Sprawdzić Czy Samochód Był Po Wypadku?

0 Comments

FAQ – najczęściej zadawane pytania o sprawdzanie historii pojazdu –

  1. Czy warto sprawdzić historię używanego samochodu przed jego zakupem? Zdecydowanie tak. Podczas zakupu używanego samochodu nieuczciwy sprzedawca może chcieć wprowadzić cię w błąd ukrywając istotne informacje, które mogą wpłynąć na cenę. Sprawdzając historię pojazdu możesz dowiedzieć się, czy auto nie ma przekręconego licznika, nie jest kradzione lub czy nie uczestniczyło w wypadku, a także czy ma ważne ubezpieczenie OC.
  2. Gdzie można znaleźć informacje o historii pojazdu? Na stronie historiapojazdu.gov.pl można bezpłatnie znaleźć informacje o samochodzie zawarte w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK). Natomiast odpłatnie więcej danych można znaleźć w internetowych serwisach, w których możesz wygenerować raport o historii auta. Warto również udać się do stacji diagnostycznej lub ASO, gdzie mechanik oceni stan techniczny samochodu.
  3. Jakie dane są potrzebne, aby sprawdzić historię samochodu? Aby sprawdzić historię samochodu na stronie historia.gov.pl, wystarczy podać numer rejestracyjny i numer VIN, a także datę pierwszej rejestracji. Można je znaleźć w dowodzie rejestracyjnym lub karcie pojazdu (jeśli została wydana), które sprzedawca powinien ci udostępnić.
  4. Czy można sprawdzić historię samochodu z zagranicy? Tak, na stronie historia.gov.pl. Dane pochodzą z zewnętrznych systemów z innych krajów. Można je sprawdzić bezpłatnie, lecz musisz mieć Profil Zaufany. Ponadto w ciągu godziny można jedynie wyszukać dane na temat co najwyżej 20 aut z zagranicy.
  5. Jak założyć Profil Zaufany, aby sprawdzić historię samochodu z zagranicy? Aby zdalnie założyć Profil Zaufany, należy wejść na stronę: https://www.gov.pl/web/gov/zaloz-profil-zaufany, a następnie odpowiedzieć na kilka pytań. Jednocześnie musisz mieć konto internetowe w jednym z następujących banków: PKO BP, Pekao, Santander, mBank, ING Bank Śląski, Envelo, Bank Millennium, Alior Bank lub Banku Spółdzielczym.

Jak sprawdzić historię wypadkowości samochodu?

Jak sprawdzić wypadkowość auta – szybko i sprawnie? – Spodobało Ci się używane auto, znajdujące się w ogłoszeniu? Sprawdź je. Potrzebujesz numer VIN sprzedawanego pojazdu. Sprzedawca nie udostępnił go w ogłoszeniu? Poproś o VIN mailowo albo telefonicznie.

Sprzedawca nie chce podać numeru VIN? Zrezygnuj. • Wejdź na https:// Wpisz numer VIN w odpowiedniej rubryce. Sprawdź historię wypadkowości auta zupełnie za darmo. Najdalej po kilkunastu minutach otrzymasz informację o tym, czy na dany numer VIN zarejestrowano jakieś szkody na całym świecie. Nie musisz za nic płacić.

• Twoje wymarzone auto okazało się bezwypadkowe? Nie ma żadnych szkód? Brawo! Warto je sprawdzić dalej! Skorzystaj z naszej oferty. Wybierz odpowiedni raport i zleć sprawdzenie samochodu naszym ekspertom, z Motocontroler. Sprawdzimy auto bez względu na to, w jakim rejonie Polski ono się znajduje.

Czy samochód jest po wypadku?

Jak sprawdzić czy używane auto jest bezwypadkowe? Aby dokładnie sprawdzić, czy auto nie jest po wypadku, należy wykonać pomiar geometrii nadwozia, które też wizualnie powinien ocenić fachowiec. Jednak szukając używanego samochodu, trudno jest jeździć z każdym egzemplarzem do warsztatu. Na sam początek zasadnicza kwestia – naprawiane blacharsko auto nie musi być od razu powypadkowe. Często po bardzo drobnych czy też otarciach nadwozia jest ono naprawiane poprzez szpachlowanie i malowanie, To nie dyskwalifikuje samochodu, a już na pewno nie można powiedzieć, że jest powypadkowy. O powypadkowym aucie można mówić, gdy doszło do uderzenia, które:

Wywołało otwarcie poduszek powietrznychUszkodziło nie tylko poszycie nadwozia i elementy zewnętrzne, ale także wewnętrzneSpowodowało zdeformowanie podłogi samochodu czy mocowań zawieszeniaSpowodowało uszkodzenia, które są technologicznie nienaprawialne

Dopiero takie auto zdecydowanie traci na wartości, a nawet można je uznać za niebezpieczne. Niestety pojazdów, które mają za sobą właśnie taką przeszłość na rynku wtórnym nie brakuje. Są także składane z dwóch lub trzech różnych egzemplarzy poprzez spawanie.

Taki pojazd nie powinien być dopuszczony do ruchu. W miarę nowoczesne samochody są przyzwoicie wykonane. Takie założenie może dotyczyć aut, które mają nie więcej niż 15-20 lat. Szczeliny pomiędzy elementami nadwozia powinny być w miarę równe, żaden z nich nie ma prawa odstawać. Spasowanie reflektorów i zderzaków zazwyczaj jest idealne.

Jednak są pewne odstępstwa. Skoda W samochodach poniżej, nawet tych współczesnych, można dostrzec wiele niedoróbek, pomimo idealnego stanu technicznego. Zawsze należy brać pod uwagę klasę i markę samochodu, W Volkswagenie czy Audi nie ma miejsca na nierówne szczeliny czy też krzywe spasowanie, ale marki Škoda już to nie dotyczy. Nawet we współczesnych egzemplarzach można znaleźć odstające elementy. Pamiętajcie o tym, ponieważ pochopnie możecie odrzucić już w fazie wstępnej jako powypadkowy naprawdę dobry egzemplarz. Poza spasowaniem elementów zewnętrznych można wizualnie ocenić także stan lakieru,

Warunkiem takich oględzin jest czyste i suche auto oraz ładna, najlepiej słoneczna pogoda. Z dużej i małej odległości sprawdźcie czy są różnice w odcieniach lakieru na poszczególnych fragmentach nadwozia. I tu znów drobna uwaga. Niektóre kolory – przede wszystkim biały i czerwony – mogą mieć inny odcień na metalowych i plastikowych elementach,

Na przykład, kolor zderzaka może mieć inny odcień niż błotnika. To nie jest nic dyskwalifikującego. Kolejnym krokiem powinny być oględziny nadwozia pod uszczelkami drzwi i szyb. Odsłonięcie ich fragmentów może zdradzić nie tylko ślady malowania, ale nawet korozję. Przy okazji zewnętrznych oględzin auta, warto przyjrzeć się kołom. Jeżeli na feldze widać ślad mocnego uderzenia, a opona jest inna niż po drugiej stronie osi, może to być ślad kolizji lub uderzenia kołem. Szczególnie powinniście zwracać uwagę na rocznik opon.

Nie powinny być starsze niż samochód. Podczas oględzin samochodu używanego nieocenionym narzędziem jest miernik grubości lakieru. Nie sprawdzicie nim, czy nadwozie było po drobnej kolizji czy poważnym wypadku, ale przynajmniej będziecie mieli podstawy do tego, by coś podejrzewać. Przyzwoity miernik grubości lakieru kosztuje około 100-200 zł,

Ważne, by pokazywał wartość wyrażoną w mikrometrach, choć nie musi być wyjątkowo dokładny. Im mniejsze pole głowicy, którą przyłożycie do nadwozia, tym dokładniejszy pomiar. Przed dokonaniem badania grubości lakieru na całej powierzchni nadwozia, warto ustalić sobie grubość referencyjną.

Lakier oryginalny: 80-120 μmElement lakierowany profesjonalnie lub nielakierowany: 120-150 μmElement lakierowany: 150-260 μmElement delikatnie szpachlowany i lakierowany: powyżej 260 μmElement mocno szpachlowany: powyżej 500-1000 μmElement wykonany z tworzyw sztucznych, aluminium lub z grubą warstwą szpachli: brak wyniku

Jeżeli samochód ma kilka elementów lakierowanych, należy uruchomić wyobraźnię i pomyśleć co się mogło stać. Zazwyczaj lakierowane są błotniki przednie, co może świadczyć o drobnej kolizji lub otarciu. Drzwi mogły być tylko zarysowane, ale równie dobrze coś mogło wjechać w bok samochodu.

  1. W tym miejscu warto je otworzyć i sprawdzić grubość lakieru na progach i słupkach środkowych.
  2. Tu nie powinno być śladów lakierowania.
  3. Najgorszą informacją jest potwierdzenie lakierowania dachu, ponieważ tego zasadniczo się nie robi z jednym, drobnym wyjątkiem – naprawy po gradobiciu.
  4. Przezorni właściciele pojazdów dokumentują ślady gradobicia by podczas odsprzedaży udowodnić, że auto nie zaliczyło dachowania.

Pamiętajcie, że praktycznie każdy element poszycia mógł być lakierowany po drobnej kolizji, a nie wypadku. Im więcej takich elementów tym auto bardziej traci na wartości i powinno wzbudzać większą czujność. Po oględzinach zewnętrznych, śladów kolizji czy wypadku można szukać także w środku – we wnętrzu i pod maską. Pierwszym krokiem powinno być przekręcenie kluczyka i włączenie zapłonu. musi się na chwilę zapalić, a następnie zgasnąć, Nie ma innej możliwości jeżeli poduszki i system ich diagnozowania są sprawne.

  1. Nie może być tak, że kontrolka się nie zapala.
  2. Jeżeli już jesteście w kabinie, obejrzyjcie kokpit.
  3. Odstające czy pęknięte pokrywy poduszek powietrznych na kierownicy i desce rozdzielczej, a także fotelach lub słupkach świadczą o ich odpaleniu lub ingerencji.
  4. Szukajcie pęknięć, których nie powinno być również na całej desce rozdzielczej czy boczkach drzwi,

Elementy wewnętrzne raczej nie pękają od samej eksploatacji. Na ich krawędziach można poszukać śladów demontażu. Rozwińcie pasy bezpieczeństwa do końca i obejrzyjcie je. Sprawdźcie czy blokada pasa działa płynnie. Zajrzyjcie tam gdzie się da pod wykładzinę odsłaniając gołą blachę.

We współczesnych autach jest to możliwe głównie w bagażniku, ale można też odsłonić blachę pod siedzeniem tylnym. Każda podejrzanie wyglądająca deformacja może świadczyć o powypadkowej przeszłości. Przy tym trzeba pamiętać, że producenci nie poświęcają wiele uwagi na ładne pomalowanie czy piękne rozprowadzenie mas uszczelniających i antykorozyjnych tam, gdzie normalnie tego nie widać.

You might be interested:  Kto Może Wystawić Fakturę Vat Na Samochód?

Po oględzinach wnętrza zajrzyjcie pod maskę. Obejrzyjcie każdy element nadwozia jaki po otwarciu maski widać, a w szczególności kielichy zawieszenia oraz przedni pas. Ślady odkręcania śrub trzymających błotniki świadczą o naprawie, a pęknięte mocowania reflektorów czy innych elementów plastikowych o uderzeniu.

W zależności od marki pojazdu można sprawdzić niewiele, całkiem sporo lub wszystko. Nawet kilkunastoletnie samochody mogą mieć elektronikę na tyle rozbudowaną, że w pamięci komputera pokładowego zapisują się wszelkie elektroniczne ślady kolizji czy wypadku, Warto dobrze sprawdzić kupowany samochód Wystarczy dysponować odpowiednim oprogramowaniem, by sprawdzić liczbę zarejestrowanych zdarzeń oraz ocenić na czym polegały i jak silne były uderzenia.

Tu jednak potrzeba nieco wiedzy, zatem pozostawmy to fachowcowi. Na taką diagnostykę można udać się lub do wyspecjalizowanego serwisu zajmującego się elektroniką pojazdów. Co zapisuje się w pamięci sterownika? Nie tylko fakt otwarcia poduszek powietrznych czy odpalenia napinaczy pasów bezpieczeństwa, ale także prędkość pojazdu w chwili uderzania czy działające na auto przeciążenia.

  1. Nawet jeżeli poduszki i pasy nie zadziałały, ślady kolizji mogły się zapisać.
  2. W ten sposób można wstępnie ocenić, czy samochód brał udział w poważnym czy też drobnym zdarzeniu drogowym.
  3. Sprawdzając datę można też ustalić, czy właściciel auta mówił prawdę zapewniając o tym, że nie miał żadnej stłuczki.

Mógł przecież nie wiedzieć co się działo z autem przed zakupem. W serwisie możecie także sprawdzić geometrię nadwozia i zawieszenia, Mechanik znający samochody jednej marki jest w stanie wychwycić błędnie zamontowane elementy wewnętrzne, jak na przykład zderzaki czy lampy z innego rocznika czy też specyficzne oznaczenia modelu.

O czym informuje numer VIN?

Numer VIN – czym jest? – Numer VIN, czyli Vehicle Identification Number to numer nadwozia. Umożliwia on identyfikację pojazdu i służy do określenia danego egzemplarza samochodu. Składa się z siedemnastu znaków – zarówno cyfr, jak i liter. Można znaleźć go:

w dowodzie rejestracyjnym w polu określonym literą E, na tabliczce znamionowej montowanej na wewnętrznej stronie przedniej ściany nadwozia, na progu przednich drzwi, na szybie czołowej pojazdu.

Vehicle Identification Number informuje nas m.in. o tym, jaka jest marka pojazdu, jego model, rodzaj silnika, kolor pojazdu, jego rocznik, miejsce produkcji i wyposażenie. Wspomniane siedemnaście cyfr podzielono na sekcje identyfikujące. Są to:

sekcja WMI (pierwsze trzy znaki w numerze VIN), która opisuje światowy symbol producenta, sekcja VDS (kolejne pięć do sześciu znaków), która opisuje dane techniczne oraz charakterystykę danego modelu pojazdu, sekcja VIS (najczęściej jest to osiem znaków, licząc od końca numeru VIN), która odnosi się do roku produkcji, miejsca montażu, a także numeru serii pojazdu.

Co się dzieje po wypadku?

Zasady postępowania podczas wypadku drogowego – Jeżeli już stało się najgorsze i brałeś udział w wypadku, powinieneś zrobić kilka rzeczy.

  1. Sprawdź, czy są poszkodowani, i oceń ich stan – W wypadku najważniejszy jest człowiek. Na samym początku zobacz, czy są ranni.
  2. Wezwij służby – Telefon pod numer 112 i podanie zgłoszenia powinno wystarczyć. Dyspozytor wezwie policję i pogotowie lub straż pożarną, jeśli jest taka konieczność.
  3. Zabezpiecz miejsce zdarzenia – W pierwszej kolejności musisz zadbać o swoje bezpieczeństwo, dopiero w dalszej kolejności o poszkodowanych. Chyba nie chcesz, żeby ktoś w Ciebie wjechał, kiedy będziesz prowadził RKO, prawda? Zasłoń miejsce swoim samochodem, włącz światła awaryjne oraz postojowe, ustaw trójkąt ostrzegawczy. Jeśli jest taka potrzeba, zatrzymaj inny samochód i poproś o pomoc.
  4. Udziel pierwszej pomocy – Podczas kursu na prawo jazdy odbyłeś szkolenie z pierwszej pomocy. Postępuj według niego.
  5. Udokumentuj przebieg zdarzenia – Wszelkie informacje, które mogą mieć znaczenie w toku postępowania lub dla uzyskania świadczenia z OC, są ważne. Jeśli inni uczestnicy zdarzenia są w stanie, zbierz ich dane – imię, nazwisko, numer polisy.
  6. Poczekaj na przyjazd służb – Wraz z przybyciem policji lub pogotowia ratunkowego twoja rola się kończy. Pozostaje Ci udzielić wyjaśnień i odpowiedzieć na pytania dotyczące okoliczności zdarzenia.
  7. Zgłoś wypadek do towarzystwa ubezpieczeniowego – Jeśli jesteś poszkodowany lub masz autocasco, możesz ubiegać się o odszkodowanie za uszkodzenia auta lub uszczerbek na zdrowiu. Dodatkowo jeżeli Twoje auto nie nadaje się do jazdy, możesz potrzebować samochodu zastępczego. Dostaniesz samochód zastępczy z OC sprawcy,

W kwestii zgłaszania szkody z OC i AC radzimy jednak zaczekać chwilę i zabrać się do tego na spokojnie. Zebranie dokumentacji np. z zakładu blacharskiego czy od lekarza może zająć kilka dni, więc nie ma co się spieszyć. W końcu od tego, w jaki sposób zgłosisz szkodę, zależy wysokość odszkodowania.

Kto zabiera auto po wypadku?

Kto płaci za lawetę po wypadku? – Kodeks postępowania cywilnego jasno precyzuje kto płaci za holowanie po wypadku i zawsze jest to osoba odpowiedzialna za kolizję, czyli jej sprawca. Koszt odholowania pojazdu poszkodowanego, pokrywa obowiązkowa polisa OC.

Odeks cywilny wskazuje również czas na zgłoszenie szkody z OC, który wynosi zwykle trzy lata. Problem może pojawić się w sytuacji, gdy szkoda na pojeździe jest bardzo duża i koszt holowania samochodu przewyższa w sumie środki gwarantowane przez ubezpieczyciela. Jeśli jednak poszkodowany udokumentuje poniesione koszty, związane z holowaniem, zwykle firma ubezpieczeniowa przychyla się do jego roszczeń.

Laweta na koszt sprawcy nie powinna być jednak nieracjonalnie droga. Każdy ubezpieczyciel porównuje bowiem ceny rynkowe, aby określić możliwą do zrefundowania stawkę. Jeśli osoba poszkodowana zażąda zbyt wysokiego odszkodowania, musi się liczyć z tym, że koszty będą sprawdzane pod względem ich racjonalności.

Ubezpieczyciel może również odmówić zwrotu kosztów holowania, jeżeli auto nie zostało poważnie uszkodzone, a jedynie zarysowane. Jest to standardowa praktyka uniemożliwiająca wyłudzanie odszkodowań. Uczciwe osoby nie muszą się jednak o nic martwić, gdyż laweta z OC sprawcy należy się w każdej sytuacji, jeśli jest to zasadne.

Nie należy więc się niczego obawiać, gdyż ustawodawca bardzo precyzyjnie przewiduje zakres ochrony wynikający z obowiązkowego OC, przez co nie ma możliwości, by konkretne towarzystwo ubezpieczeniowe odmówiło refinansowania takiej usługi. Byłoby to niezgodne z Ustawą o ubezpieczeniach obowiązkowych, a firmy chcące działać na polskim rynku, muszą się do niej stosować.

  • Gdy dojdzie do stłuczki lub poważniejszego wypadku w innych okolicznościach, warto mieć jednak Assistance,
  • Dotyczy to sytuacji, w których nie da się ściągnąć OC sprawcy, gdyż to kierowca jest winny, lub do zdarzenia doszło bez niczyjej winy, gdyż zawiódł pojazd.
  • Porównywarka OC AC Kioskpolis.pl pozwoli na znalezienie najciekawszych ofert nie tylko z zakresu obowiązkowego OC i opcjonalnego AC, ale także z zakresu dodatkowych ubezpieczeń pozwalających na wezwanie lawety w sytuacji awaryjnej, a nawet holowanie za granicą,

Sprawdź bezpłatnie, czy należy Ci się wyższe odszkodowanie!

Czy opłaca się naprawiać auto po wypadku?

Samochody powypadkowe – czy trzeba się ich bać? 14 sty, 19:44 Samochody powypadkowe wzbudzają strach u każdego kto chce kupić używany samochód. Warto więc wiedzieć jakie uszkodzenia blacharskie można naprawić, a które dyskwalifikują rozbity samochód z dalszej eksploatacji? Jak powinna przebiegać naprawa, aby auto było bezpieczne? Auto Świat Rozbitego auta nie da się naprawić tanio, szybko i dobrze, można wybrać co najwyżej dwie z tych trzech opcji. W przypadku aut nowych i prawie nowych oraz cennych relacja kosztów naprawy do wartości naprawionego pojazdu jest zwykle na tyle korzystna, że opłaca się odtwarzać nawet mocno uszkodzone egzemplarze.

  1. Im samochód tańszy, tym mniejsze szkody oznaczają „szkodę całkowitą”.
  2. Jeśli w przypadku auta po poważnym wypadku ubezpieczyciel orzeka, że jest to „”, nie znaczy to, że auta nie da się czy wręcz nie wolno naprawiać, ale jedynie to, że w tym konkretnym przypadku, przy zastosowaniu technologii akceptowanych przez ubezpieczyciela, naprawa po prostu się nie opłaca,

Niestety, powszechne obawy przed autami powypadkowymi mają swoje uzasadnienie. Przez wiele lat do Polski trafiały poważnie rozbite samochody, które były naprawiane z reguły w standardzie „na handel”, a nie „dla siebie”. Dla handlarza każda dodatkowa złotówka wydana na naprawę samochodu oznacza mniejszy zysk – naprawy wykonywane są starannie tylko w przypadku najdroższych aut, które przed zakupem są zwykle dokładnie sprawdzane.

  • Problem z jakością napraw nie dotyczy jednak tylko aut z importu.
  • Również auta krajowe bywają naprawiane metodami, które nie mają wiele wspólnego z uznanymi technologiami naprawczymi – to dlatego, że klienci płacący z własnej kieszeni oczekują jak najniższych cen usług, a i notorycznie zaniżają koszty napraw.

Podstawowa zasada – nie da się wykonać poważnej naprawy powypadkowej samochodu tanio, szybko i dobrze. W taki sposób można najwyżej pobieżnie zamaskować uszkodzenia – wypełnić szpachlą, a później przykryć to nowym, błyszczącym lakierem. Negatywne efekty takich napraw często wychodzą dopiero po wielu miesiącach lub nawet latach, kiedy szpachla zaczyna pękać, pojawia się rdza, nadwozie traci swoją pierwotną sztywność.

  • Oszuści często też bardzo niechlujnie naprawiają podzespoły związane z bezpieczeństwem, np.
  • Oraz układy ich sterowania, co może mieć tragiczne skutki, jeśli samochód ponownie będzie uczestniczył w wypadku.
  • Jeśli sami zlecacie naprawę uszkodzonego auta w serwisie, dokładnie sprawdźcie, czy wybrany warsztat ma w ogóle sprzęt do jej wykonania,
You might be interested:  Ile Lat Musi Mieć Samochód Żeby Był Zabytkiem?

Poważnie rozbitego samochodu nie da się porządnie naprawić w byle szopie. Potrzebne jest do tego odpowiednie wyposażenie: rama, kabina lakiernicza, spawarki i zgrzewarki. często konkurują między sobą ceną, ale warto sobie uświadomić, że zwykle odbywa się to kosztem jakości naprawy,

Jeśli np. jeden lakiernik proponuje polakierowanie elementu za 200 zł, a drugi za 600 zł, to warto się zastanowić, czy za taką cenę ten pierwszy rzeczywiście będzie chciał wykonać wszystkie kroki przewidziane w technologii producenta (patrz ramka o naprawach lakieru), czy tylko pryśnie lakierem na byle jak przygotowane podłoże.

Przesadnie oszczędni blacharze i lakiernicy często próbują ponownie wykorzystywać zniszczone, jednorazowe elementy, np. spinki, śruby, zaślepki. Często przez takie właśnie groszowe oszczędności są widoczne na pierwszy rzut oka, Jeśli auto trafi w ręce fachowców, którym się chce i mają odpowiedni sprzęt, to nawet po poważnych naprawach, obejmujących np. Auto Świat Żeby przywrócić rozbity samochód do stanu fabrycznego, trzeba wiedzieć, jaki ten stan fabryczny był. W profesjonalnych warsztatach auto poważnie uszkodzone trafia na ramę, a naprawa jest poprzedzona pomiarem tzw. punktów bazowych. Nowoczesne auta mają nadwozia samonośne, które rozpraszają energię uderzenia w całej swojej strukturze.

  • To, że auto zostało uderzone np.
  • Z przodu, nie znaczy, że jego karoseria nie odkształciła się również z tyłu.
  • Elementy nadwozia można przywracać do pierwotnego kształtu np.
  • Poprzez wyciąganie przy pomocy łańcuchów i hydraulicznych siłowników.
  • Nie wszystko jednak da się wyprostować! Szczególnie w nowszych konstrukcjach, których nadwozia mają elementy zgrzewane z blach o różnych właściwościach, często bezpieczniejszą metodą od wyciągania jest po prostu wycięcie uszkodzonej części nadwozia i wspawanie (wgrzanie) nowych elementów.

Wymiana np. ćwiartki czy progów nie dyskwalifikuje samochodu, o ile została wykonana starannie i zgodnie z technologią.2/31 Naprawy blacharskie Auto Świat Przed naprawą karoserii należy zmierzyć jej punkty bazowe 3/31 Naprawy blacharskie Auto Świat Nie na oko! Podczas wyciągania zdeformowanych elementów fachowiec powinien regularnie sprawdzać, czy wróciły one na swoje pierwotne miejsca.4/31 Naprawy blacharskie Auto Świat Zamiast klepać i szpachlować, często lepiej jest po prostu wyciąć zdeformowane elementy i zastąpić je nowymi.5/31 Naprawy blacharskie Auto Świat Zamiast klepać i szpachlować, często lepiej jest po prostu wyciąć zdeformowane elementy i zastąpić je nowymi.6/31 Szpachlowanie karoserii Auto Świat Szpachlowanie karoserii. Starannie i nie za grubo! Nabywcy aut używanych i klienci zlecający naprawy blacharskie rozbitych samochodów panicznie boją się szpachli.

  • I słusznie, bo wielu blacharzy i lakierników nadużywa jej, idąc w ten sposób na łatwiznę.
  • Zamiast wyprostować starannie jakiś element lub wymienić go na nowy, „rzeźbią” go ze szpachli.
  • Wypełnienie drobnych niedoskonałości powierzchni masą szpachlową to nic złego, ale nie można tego środka nadużywać.
  • Szpachli nie powinno się nakładać na gołą blachę (z wyjątkiem niektórych produktów specjalistycznych), jej aplikację należy poprzedzić zagruntowaniem powierzchni np.

podkładem epoksydowym. Lakiernicy notorycznie pomijają ten punkt, bo taki podkład trzeba starannie wysuszyć, a to długo trwa, szczególnie jeśli w warsztacie brakuje promienników IR. Szpachlę należy nanosić stopniowo, cienkimi warstwami, gruba warstwa na pewno będzie „siadać”.

To, że po kilku miesiącach szpachla np. osiada, pęka lub pojawiają się na niej purchle, to z reguły wina lakierników! Szpachla podczas utwardzania kurczy się nawet o 5-7 proc. objętości, więc jeśli zostanie pośpiesznie przykryta lakierem, to po jakimś czasie osiądzie. Większość „fachowców” nie czyta instrukcji produktu, dawkuje na oko utwardzacz, szlifuje szpachlówkę na mokro, a później przystępuje do lakierowania, zanim ten porowaty materiał rzeczywiście dobrze wyschnie.

Efekt jest taki, że pod warstwą pięknego nowego lakieru uwięziona jest wilgoć, która ma bezpośredni kontakt z blachą. A że podczas prac przygotowawczych z blachy zeszlifowywana jest fabryczna powłoka antykorozyjna, a lakiernicy z lenistwa lub głupiej oszczędności kładą szpachlę na goły, niezagruntowany metal, szybko pojawia się korozja widoczna najpierw w postaci purchli.

Często szpachla odpada też po pierwszych siarczystych mrozach, kiedy nasiąknięty wodą materiał po prostu puchnie i odrywa się od podłoża.7/31 Szpachlowanie karoserii Auto Świat Szpachlę należy nakładać stopniowo, warstwami. Grubość warstwy powyżej 1 mm to już bardzo poważny mankament.8/31 Szpachlowanie karoserii Auto Świat Szpachlę należy nakładać stopniowo, warstwami.

Grubość warstwy powyżej 1 mm to już bardzo poważny mankament.9/31 Dobór lakieru Auto Świat Lakiery są mieszane z kolorów bazowych – liczy się precyzja! 10/31 Dobór lakieru Auto Świat W starszych autach lakier warto dobierać nie na podstawie kodu, ale na wzór elementu zdjętego z pojazdu.11/31 Lakierowanie Auto Świat Jakość lakieru to jest to, na co klient warsztatu i potencjalny nabyca samochodu używanego zwraca uwagę od razu.

Położenie dobrej jakości powłoki, która będzie nie tylko ładna, ale również trwała i odporna, to bardzo czasochłonne i pracochłonne zadanie. Niestety, większość lakierników nie przestrzega technologii zalecanej przez producentów materiałów lakierniczych. Dlaczego? Bo z reguły jest ona bardzo skomplikowana i czasochłonna.

Uszkodzoną powierzchnię trzeba najpierw oczyścić i odtłuścić, wykonać próbę rozpuszczalnikową, żeby upewnić się, czy rozpuszczalnik nowego lakieru nie będzie się gryzł ze starym podłożem, zagruntować i wysuszyć miejsce naprawy, zaszpachlować i utwardzić szpachlówkę, następnie oczyścić i odtłuścić powierzchnię.

Po zrobieniu tego można ponownie zagruntować przeszlifowane miejsca, nałożyć podkład, wysuszyć go, wyszlifować, znowu oczyścić, zagruntować, osuszyć – i dopiero wtedy, zgodnie z technologią, można nakładać kolejne warstwy właściwego lakieru! Lakiernicy często rezygnują nawet z połowy tych kroków, szczególnie jeśli naprawa ma być wykonana tanio i szybko.12/31 Lakierowanie Auto Świat Nawet nowe elementy wymagają przygotowania przed lakierem.13/31 Lakierowanie Auto Świat Elementy z tworzyw wymagają stosowania specjalnych podkładów.14/31 Lakierowanie Auto Świat Do nakładania lakierów wodnych potrzebna jest ogrzewana kabina ze stałą, wysoką temperaturą.15/31 Lakierowanie Auto Świat Najpierw lakieruje się spody, a dopiero później górne powierzchnie elementów.16/31 Lakierowanie Auto Świat Najpierw lakieruje się spody, a dopiero później górne powierzchnie elementów.

Na zdjęciu nakładanie podkładu 17/31 Lakierowanie Auto Świat Najpierw lakieruje się spody, a dopiero później górne powierzchnie elementów.18/31 Lakierowanie Auto Świat Od staranności oklejenia miejsca naprawy zależy to, czy na sąsiadujących elementach nie pojawi się tzw.

odkurz.19/31 Lakierowanie Auto Świat Po lakierowaniu elementy są zwykle polerowane, żeby usunąć drobne niedoskonałości powłoki.20/31 Zabezpieczenie antykorozyjne Auto Świat Zabezpieczenie antykorozyjne. W przypadku napraw powypadkowych zabezpieczenie antykorozyjne to wciąż drażliwa kwestia. Podczas prac blacharskich i lakierniczych z reguły dochodzi do uszkodzenia fabrycznych powłok ochronnych, w tym również warstwy cynku na blasze.

Dodatkowo elementy mogą być np. punktowo przegrzane w wyniku spawania. Zlecając naprawę powypadkową, warto się upewnić, że warsztat zastosuje odpowiednie preparaty antykorozyjne. Uwaga! Wysmołowanie pospawanego podwozia czy progów warstwą biteksu lub innego podobnego środka to jeszcze nie zabezpieczenie antykorozyjne; należy do tego użyć innych preparatów zawierających inhibitory korozji i reagujących z rdzą.21/31 Zabezpieczenie antykorozyjne Auto Świat Zabezpieczanie spodu auta 22/31 Zabezpieczenie antykorozyjne Auto Świat Środki na bazie wosków lub tłuszczy są skuteczniejsze od smoły.23/31 Zabezpieczenie antykorozyjne Auto Świat Profile zamknięte, drzwi i klapy muszą być zabezpieczone przed korozją.24/31 Zabezpieczenie antykorozyjne Auto Świat Spoiny powinny zostać wypełnione przed lakierowaniem masą uszczelniającą.

Uwaga na odpływy! 25/31 Osprzęt i wyposażenie naprawianego auta Auto Świat Podczas wypadku zwykle niszczą się nie tylko elementy blacharskie, ale i części mechaniki, elektroniki oraz osprzętu. Szczególnie ważne jest odtworzenie zabezpieczeń pirotechnicznych – montaż nowych poduszek powietrznych i kurtyn, napinaczy pasów.

Pasy bezwładnościowe, które zadziałały (zablokowały się) podczas wypadku, też muszą być wymienione, podobnie jak sterownik i czujniki poduszek powietrznych. Zwykle nawet podczas błahych stłuczek uszkodzona zostaje klimatyzacja – w nowych autach samo ponowne napełnienie jej „ekologicznym” czynnikiem R1234yf może kosztować ponad 1000 zł! W wielu autach w strefie zgniotu pod zderzakiem montowany jest.

  • Sterownik silnika! 26/31 Osprzęt i wyposażenie naprawianego auta Auto Świat Klimatyzacja to zwykle jedna z pierwszych „ofiar” stłuczki.27/31 Jak poznać ślady złej naprawy? Auto Świat Po poprawnie wykonanej naprawie nie powinny zostać żadne widoczne ślady.
  • Oglądając samochód, warto porównać symetryczne względem siebie elementy, np.

czy szczeliny lub wnęki drzwi po prawej i po lewej stronie auta wyglądają tak samo?Ślady szpachli na drzwiach czy błotnikach mają głównie znaczenie estetyczne – jeśli sprawdzamy auto za pomocą miernika grubości lakieru, warto bardziej zwrócić uwagę na słupki, wnęki drzwi, dach oraz tył auta, bo to elementy, których nie da się tak po prostu wymienić.

Warto też przemierzyć grubość powłok na podłużnicach i kielichach amortyzatorów – jeśli te elementy noszą ślady napraw, to uszkodzenia pojazdu musiały być poważne. W przypadku droższych aut w razie wątpliwości co do bezwypadkowości lub jakości naprawy, warto zlecić za ok.200-500 zł pomiar punktów bazowych karoserii.

Rdza w zakamarkach to częsty skutek niechlujnej pracy blacharzy i lakierników.28/31 Jak poznać ślady złej naprawy? Auto Świat Złe spasowanie elementów to efekt poważnej deformacji nadwozia.29/31 Jak poznać ślady złej naprawy? Auto Świat Krzywo złożone plastiki zdradzają niestaranną pracę zbrojarza.30/31 Jak poznać ślady złej naprawy? Auto Świat Nierówne szczeliny między elementami to sygnał ostrzegawczy – naprawa została przeprowadzona niechlujnie! 31/31 Jak poznać ślady złej naprawy? Auto Świat Tu blacharz się nie popisał : Samochody powypadkowe – czy trzeba się ich bać?

You might be interested:  Ile Metrów Od Okien Można Parkować Samochód?

Po czym poznać szpachlę?

Jak gruby lakier powinno mieć auto? – Pomiar grubości lakieru ma sens, jeśli po pierwsze wiemy jaką grubość nominalną (fabryczną) powinien mieć lakier w danym samochodzie a po drugie, jeśli mamy do tego precyzyjny miernik lakieru działający na różnych stopach metali. Jak Sprawdzić Czy Samochód Był Po Wypadku Grubość 170 mikronów to górna granica oryginalnego lakieru (warto sprawdzić czy na innych elementach lakier nie jest cieńszy). Jednak 640 mikronów to już wyraźny znak, że powłoka lakiernicza była naprawiana, a pod lakierem jest szpachla. W naszym poradniku wykorzystaliśmy miernik Blue Technology P-13-S-AL, który działa na elementach stalowych i aluminiowych, a mierząc grubość lakieru zmienia kolor podświetlenia jeśli wykryje, że dany element nadwozia mógł być naprawiany (podwójnie malowany lub szpachlowany).

lakier fabryczny powinien mieć grubość od 90 do 170 µm (mikrometrów) w zależności do producenta auta i rodzaju lakieru (akrylowy/metaliczny) podwójnie malowany element ma grubość od 170 do 350 µm szpachlowany element ma grubość powyżej 350 µm

Trzeba jednak wiedzieć, że są to wartości uśrednione, Nie ma bowiem odgórnie ustalonych norm obligujących producentów do pokrywania pojazdów konkretną grubością lakieru. Japońskie auta mają zazwyczaj nieco cieńszy lakier (90-120 µm) niż europejskie (120-150 µm).

Co więcej, w zależności od rodzaju wybranego przez klienta lakieru samochodu, inna jest jego grubość. Powłoki akrylowe mają średnio 80-100 µm, natomiast metaliczne i perłowe 120-150 (ale zdarzają się takie nawet o grubości 180 µm). To też tłumaczy różnice w cenach lakierów samochodowych. Ale jeśli auto tylko miejscami ma wyraźnie grubszy lakier (inna wartość na błotnikach niż np.

na drzwiach) to prawie pewnym jest, że coś przy aucie było robione. Nie zawsze są to poważne naprawy, często po prostu ślad po drobnej obcierce parkingowej i ponownym lakierowaniu. Jak Sprawdzić Czy Samochód Był Po Wypadku Zobacz: Klauzula napraw – co to takiego i jakie korzyści daje w trakcie naprawy auta? Ale jeśli miernik wskazuje np. ponad 500 µm to najczęściej oznacza, że dany element poszycia był szpachlowany (po kolizji albo na skutek korozji blachy). Jeśli naprawa taka została wykonana niedbale bądź na tanich materiałach, to szpachla może z czasem pękać i wymagać ponownej naprawy.

Co to znaczy że auto jest bezwypadkowe?

Co to znaczy, że auto jest bezwypadkowe? – Auto bezwypadkowe to pojazd, który, według definicji prawa, nie brał udziału w wypadku. Wypadek to wydarzenie w ruchu drogowym, spowodowane naruszeniem zasad bezpieczeństwa, które skutkuje śmiercią jednego z uczestników lub obrażeniami trwalszymi niż 7 dni.

Jak sprawdzić ilość kolizji?

Rosnące ceny polis OC powodują, że coraz więcej kierowców sprawdza – na portalu Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego – swoją historię ubezpieczenia i szkód. To właśnie ta historia brana jest pod uwagę przez towarzystwa przy kalkulacji składki za OC.

  1. W 2016 roku właściciele aut zadali ponad dwukrotnie więcej pytań o dane w ogólnopolskiej bazie polis komunikacyjnych, niż rok wcześniej.
  2. W grupie osób, które odpytują bazę UFG o własną historię OC* – przeważają mężczyźni.
  3. Największą grupę – prawie 50 procent – stanowią tu trzydziestokilkulatkowie.
  4. Z kolei największy wzrost zainteresowania historią swojego ubezpieczenia OC (najbardziej dynamicznie rosnąca grupa), wykazują dwudziestokilkulatkowie – ponad 25 procent zapytań.

Interesujące, że największy odsetek sprawdzających swoją historię OC w grupie właścicieli pojazdów, jest w województwach dolnośląskim i zachodniopomorskim, czyli tam gdzie ceny polis OC są statystycznie najwyższe. Kolejne są zaś regiony o największej liczbie zarejestrowanych pojazdów czyli: mazowieckie i śląskie.

Łącznie w 2016 roku kierowcy zadali do Funduszu 48 tysięcy zapytań o swoją historię ubezpieczenia, rok wcześniej było ich 22 tysiące. Przy zakupie polisy OC – ubezpieczyciele, standardowo już, weryfikują historię ubezpieczenia w ogólnopolskiej bazie polis Funduszu. Baza ta jest “żywym systemem”, stale uaktualnianym – dlatego też sporadycznie mogą pojawić się w niej rozbieżności między danymi przesłanymi przez ubezpieczycieli, a stanem faktycznym – znanym właścicielowi pojazdu.

– Stale wprowadzamy kolejne algorytmy pozwalające na weryfikację jakości danych, przesyłanych do bazy polis przez ubezpieczycieli – mówi Elżbieta Wanat-Połeć, prezes UFG. – Rosnące zainteresowanie kierowców danymi w naszej bazie pociąga za sobą również konieczność szczególnej uwagi ubezpieczycieli poświęcanej jakości i aktualności informacji przesyłanych do bazy – podkreśla prezes.

  • Część pojawiających się rozbieżności wynika z niezgłoszenia, ubezpieczycielom przez kierowców, istotnych informacji dotyczących ich samochodów.
  • I tak często zdarza się, że kupując polisę nie podajemy danych współwłaściciela pojazdu, który widnieje w dowodzie rejestracyjnym.
  • Efekt? Historia ubezpieczenia w bazie polis Funduszu nie obejmuje drugiego właściciela.

I gdy ten zechce później sam ubezpieczyć już swoje własne auto – okazuje się, że nie ma danych o jego historii ubezpieczenia, dzięki której mógłby korzystać z ewentualnej zniżki. – Warto pilnować zatem, żeby dane współwłaściciela widniejące w dowodzie rejestracyjnym były wpisane również na polisie OC – podsumowuje Iwona Woźniak Sadek, dyrektor Biura Obsługi Klienta UFG.

Na co diagności kładą nacisk podczas kontroli pojazdu na przeglądzie? Volvo V90 Cross Country. Kombi na każdą drogę Zmiany w prawie dla kierowców. Od kiedy i za co wyższe kary?

Warto zatem sprawdzać czy wszystkie dane w bazie UFG są kompletne, np. czy ubezpieczyciele zgłosili wszystkie polisy danego kierowcy (ma to istotny wpływ m.in. na wyliczenie lat bezszkodowej jazdy). W przypadku ujawnienia niezgodności swoich danych – należy wyjaśnić je bezpośrednio u ubezpieczyciela, który przesłał tę informację do bazy polis Funduszu, gdyż tylko on ma odpowiednią dokumentację oraz możliwość poprawienia danych i przesłania – dokonanej korekty – do bazy polis **.

  • UFG jest administratorem bazy polis i nie może poprawiać danych źródłowych ubezpieczycieli.
  • Pamiętajmy, że wszelkie błędy czy luki w danych mogą niekorzystnie wpłynąć na ocenę ryzyka związanego z klientem, a tym samym spowodować zwyżkę jego składki – przypomina Iwona Woźniak Sadek.
  • Pobranie własnej historii OC z bazy UFG jest bezpłatne i dostępne dla wszystkich właścicieli pojazdów zarejestrowanych w Polsce.

By to zrobić wystarczy zarejestrować się na portalu UFG www.ufg.pl i założyć konto. Po weryfikacji tożsamości przez Fundusz – aktywować konto i pobrać online historię swojego OC. W Polsce jest prawie 23 miliony pojazdów, których właściciele mają obowiązek wykupić co roku polisę odpowiedzialności cywilnej (OC).

  • Przy wyliczaniu składki za nią – ubezpieczyciele sprawdzają w ogólnopolskiej bazie polis komunikacyjnych UFG – historię ubezpieczenia danego kierowcy.
  • W szczególności sprawdzają liczbę spowodowanych przez niego kolizji i wypadków komunikacyjnych oraz wysokość wypłaconych odszkodowań.
  • W zależności od tej historii – stosują odpowiednie zwyżki bądź zniżki składki za OC na kolejny rok.

Sprawdzenie tego co na nasz temat wiedzą ubezpieczyciele w zakresie komunikacyjnego OC nabiera istotnego znaczenia dla kierowców właśnie teraz, gdy rosną ceny tych polis. _ * historia ubezpieczenia i szkód obejmuje informacje o polisach OC wykupionych przez właściciela pojazdu oraz o wypadkach/szkodach spowodowanych przez danego kierowcę i wypłaconych z tego tytułu odszkodowaniach.

Szczegółowy katalog danych gromadzonych w Ośrodku Informacji UFG określony jest w art.102 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK ** baza UFG zasilana jest danymi od wszystkich ubezpieczycieli oferujących polisy komunikacyjne. Mają oni ustawowy obowiązek przesyłania do Funduszu informacji o sprzedanych polisach i wypłaconych z nich odszkodowaniach.

Aktualnie w bazie znajdują się rekordy o aktywnych umowach ubezpieczenia OC dla ponad 22,5 mln pojazdów oraz ok.400 mln rekordów o umowach z poprzednich lat. Baza posiada prawie 100 proc. informacji o wszystkich pojazdach zarejestrowanych w Polsce. Warto wiedzieć: Fałszywe oferty.

Related Post